|
Pieśni odejścia i
powrotu Elegia
dla Babci Izabeli
pamięci Izabeli Górnik z Lisowic
1.
Widzę dużo obrazów – chociaż oczy odmawiają
posłuszeństwa i czerń rozpościera się wokół. Ślub
w wiejskim kościółku. Komunia. Spacer nad jeziorem
i narzeczeńskie pocałunki w deszczu. Maki w zbożu
i mój pierwszy raz – jaki był miły. Pierwsze karmienie
po urodzeniu córki i jej płacz. Jesienne liście. Meblowanie
domu, pierwsze kupione razem firany. Zapach zupy grzybowej.
Nieszczelne okna, dymiący piecyk – a my wokół niego. Święta.
Obrazy których nie pamiętałam przez lata nagle ożywają.
Nic złego. Nawet w czasie wojny piękne były spotkania,
kiedy nocą zakradałeś się do domu. Albo spotkania,
kiedy przynosiłam ci do lasu chleb i słoninę. Zbieraliśmy
poziomki. Było tak niebezpiecznie. Wszystko kolorowe
przed oczami. Żadnego ssania, bólu, uczucia głodu.
Ciepła, kojąca ciemność. Obrazy cudowne – jak w kinie
i błogi nadchodzący sen.
2.
Siostro, wziernik proszę. Podać kroplówkę. Założyć sondę.
Skalpel. Pacjentka umiera. Podać adrenalinę. Dosercowo.
Elektrowstrząsy. Żyje, jeszcze żyje. My żyjemy.
3.
Kiedy to boli. Moje schorowane ciało jeszcze czuje.
Żal żegnać się, ale życie było piękne – teraz to widzę
dokładnie, kiedy oczy ślepe, a ciało sparaliżowane.
Zostawcie moje ciało, pozwólcie oglądać ten piękny film.
4.
Babciu nie umieraj. Była taka dobra. Tak samo zbierała
na meble dla mnie. Zawsze coś dała. Ostatnim razem
odmówiłam – kiedy chciała dać na lekcje angielskiego.
Prosiłam, Babciu tobie potrzebne są pieniążki na lekarstwa.
Schowała zwitek. Spojrzała tak na mnie i szepnęła: on
cię kocha. To dobry człowiek. Już więcej się nie widziałyśmy.
Ten straszny telefon od brata, kiedy wsiadałam do pociągu.
Dobrze że byłeś ze mną, przyjąłeś moje pierwsze łzy
wiadomość o jej śmierci na swój policzek. A potem obrazy
za oknem, z Babcią Izą – jakbym w drodze z nią oglądała
jej ostatni film. A miałam ją odwiedzić następnego dnia.
Ludzie się spóźniają, pociągi się spóźniają, ludzie się śpieszą,
odchodząc na zawsze. Tylko na pogrzebie nie śpieszył się nikt,
zachwycony pierwszymi kwiatami
jakie zakwitły tej wiosny na jej cześć.

Grafika Wojtek
Łuka |