* Niniejszy szkic poświęcam pamięci moich przyjaciół – historyków powstań śląskich, którzy odeszli na wieczną wartę: Andrzeja Brożka, Franciszka Hawranka, Tadeusza Jędruszczaka, Wiesława Lesiuka, Romana Wapińskiego

Droga Korfantego do odkrycia polskości jako systemu wartości narodowych i ogólnoludzkich była trudna i ciernista jak droga wielu Ślązaków, oddanych wielowiekowej pruskiej indoktrynacji.

Wspomniał tę drogę sam Korfanty: Czytania nauczyła mnie matka moja na Żywotach Świętych Skargi, które nieboszczyk mój ojciec otrzymał w upominku, opuszczając szkołę ludową. Zasługę mojego uświadomienia narodowego przypisać muszę moim hakatystycznym profesorom w gimnazjum w Katowicach, którzy zohydzaniem wszystkiego co polskie i co katolickie wzbudzili we mnie ciekawość do książki polskiej, z której pragnąłem się dowiedzieć, czym jest ten lżony i poniżany naród, którego językiem w mojej rodzinie mówiłem. I pokochałem naród mój, przeszłość i dolę jego i poczułem się synem jego. Na ławie szkolnej usiłowałem zaszczepić moim kolegom, jak ja w domu po polsku mówiącym, miłość do Polski i dumę z jej przeszłości (...) Nastały czasy uniwersyteckie. W Berlinie wpadłem w koło młodzieży narodowej – rozpoczęło się nowe życie. Upo-
jony byłem ideałami narodowymi. Należałem do tajnych organizacji młodzieży, pokrywających siecią wszystkie uniwersytety na ziemiach polskich i tam zagranicą, gdzie młodzież polska się uczyła. Pracowaliśmy wśród emigrantów, uczyliśmy ich dzieci czytania i pisania polskiego, wygłaszaliśmy odczyty w towarzystwach robotniczych. Taką samą działalność rozwijałem później we Wrocławiu, a podczas wakacji na Górnym Śląsku. Należałem wnet do najwyższych władz Ligi Narodowej, której zasługą jest, że na nowo wzbudziła w sercach polskich wiarę w naszą niepodległość, zwalczała trójlojalizm i wzmacniała poczucie niepodzielności i nieśmiertelności narodu polskiego. Policję pruską wciąż miałem na piętach, ścigała mnie jak psa.1

Jesteśmy Polakami

Zgodnie z, wyznaniem wiary” głoszonym na łamach „Górnoślązaka” – pisma Ligi Narodowej, które brzmiało: Jesteśmy Polakami, synami jednej, wielkiej Ojczyzny, którą całym sercem kochamy i kochanie to nasze czynami stwierdzić pragniemy. Jesteśmy dziećmi ludu górnośląskiego, od swoich od niedawnego czasu zapomnianego, a od obcych wzgardzonego. Korfanty rozpoczął w 1903 walkę z rządem niemieckim i pruskim, która trwać miała do 1922 r. Pierwszym etapem tej walki był pierwszy sukces wyborczy w 1903 r. w wyborach do Reichsatgu, uzyskany pod hasłem „Precz z Centrum z Górnego Śląska”!
W wyborach tych – w świetle badań wybitnego historyka dziejów najnowszych i dziejów Śląska, Wacława Długoborskiego, Centrum w Zagłębiu Górnośląskim zdobyło 49,4% głosów, narodowi-demokraci, tzw. „wszechpolacy” 27,7%, SPD i PPS zaboru pruskiego 14,8%. W wyborach 1907 do Reichsatgu, narodowi demokraci zdobyli już 38,4%, a w 1912 r. 37,5%. Był to wielki sukces Polaków na Górnym Śląsku, za którym stała ofiarna praca Korfantego i jego ideowych zwolenników. Prof. Długoborski podkreśla: Przede wszystkim jednak młode (...) pokolenie polskich działaczy narodowych, które zerwawszy z Centrum i obozem „Katolika”, włączyło się z trójzaborowy narodowo-demokratyczny ruch „wszechpolski”, organizowany i kierowany przez Ligę Polską. Jej pierwszym członkiem na Górnym Śląsku został Jan Jakub Kowalczyk urodzony w 1872 r; Wojciech Korfanty, który stanął na czele ruchu „wszechpolskiego”, nadał mu odpowiedni rozmach i ramy organizacyjne, urodził się rok później. Ich rówieśnikami byli zaangażowani w walce narodowej na Górnym Śląsku przybysze z Wielkopolski, jak adwokat Cyryl Ratajski (ur. 1875 r.), Zygmunt Seyda (ur 1876 r.), a także wielu innych przedstawicieli wolnych zawodów z zaboru pruskiego, którzy szukając polskiej klienteli, osiedlili się na Górnym Śląsku, uczestnicząc zarazem w jego życiu politycznym.2 Myślę, że ma rację jego bliski i zaufany przyjaciel – szef polskiego wywiadu w Komisariacie Plebiscytowym Józef A. Gawrych, którego synowie walczyli w Powstaniu Warszawskim 1944 r., kiedy pisał: Ziarno rzucone na Śląsku przez Korfantego miało wkrótce wydać bogaty plon. Wnet po pierwszym zwycięstwie w okręgu katowicko-zabrskim niemal wszystkie okręgi górnośląskie zostały zdobyte przez posłów polskich, którzy wstąpili do Koła Polskiego. Gdyby nie praca Korfantego, która pociągnęła zdobycie mandatów górnośląskich dla Koła Polskiego i gdyby nie Korfantego i jego kolegów reklamowanie Górnego Śląska dla Polski z trybun parlamentarnych w Berlinie, podczas rokowań pokojowych w Wersalu nie byłoby mowy o prawach Polski do Górnego Śląska.3
Korfanty w przemówieniach w Reichstagu krytykował niemiecki system ekonomicznego, społecznego i politycznego oraz kulturalnego zniewolenia Ślązaków przez właścicieli śląskich zakładów pracy, administrację państwową i szkołę. Wskazywał on na upośledzenie Górnoślązaków w porównaniu z innymi regionami przemysłowymi Niemiec. Płace na Śląsku były niższe, czas pracy najdłuższy.
Korfanty też jako pierwszy w Reichstagu i pruskim Landtagu wypowiedział gorzką prawdę dla Niemców, że Górnoślązacy są Polakami, a ich Ojczyzną jest ziemia polska. Mówił to doskonałą niemczyzną, stosując oratorskie gesty. Wiedział, że nastroje i uczucia mas są po jego stronie. Dodajmy – Korfanty nie krytykował systemu gospodarki towarowo-pieniężnej, krytykował jedynie jego wynaturzenia na Górnym Śląsku. Postępował on zgodnie z zaleceniami programu Stronnictwa Demokratyczno-Na-
rodowego w zaborze rosyjskim opracowanego, przez Romana Dmowskiego, w październiku 1903 r., który zalecał: Pracę wewnątrz społeczeństwa stronnictwo organizuje z zasady na gruncie legalnym, w ramach ustaw i przepisów państwowych. Tam wszakże, gdzie ustawy i przepisy obowiązujące nie pozwalają na rozwinięcie pracy, odpowiadającej potrzebom społeczeństwa, stronnictwo organizuje pracę wbrew ustawom – w stowarzyszeniach i instytucjach tajnych.4
Szacunek dla przepisów prawnych był dla działaczy polskich w zaborze pruskim i na Górnym Śląsku naturalną normą postępowania czego nie było w zaborze rosyjskim, gdzie zaborca i poddani traktowali prawo instrumentalnie. Po wybuchu wojny rosyjsko-japońskiej Korfanty z zadowoleniem przyjął lutową odezwę Komitetu Centralnego Ligi Narodowej z 1904 r., w której czytamy: Naród nasz przyjmuje z radością wieści o porażkach Rosji, bo instynktem politycznym, bo sercem jest po stronie jej wrogów. Nie ujmą nas frazesy o walce rasy białej z żółtą, cywilizacji europejskiej z barbarzyństwem azjatyckim, bo wiemy, że barbarzyństwo i azjatyzm – to Rosja z jej samowładnym rządem. Wiemy, ile dzielny, pracowity lud japoński zrobił dla cywilizacji na krańcach Azji, a patrzymy ciągle na to, co Rosja zrobiła dla niszczenia tej cywilizacji w Europie, na naszym własnym gruncie.5
W nowym programie z 9 grudnia 1905 r. przyjętym na zjeździe lwowskim Stronnictwa czytamy: Dążąc do zjednoczenia całego społeczeństwa pod wspólnym sztandarem polityki narodowej, stronnictwo uważa za Polaków – bez różnicy pochodzenia i wyznania – tych wszystkich, którzy przyjęli polską kulturę i podzielają bez żadnych zastrzeżeń polskie dążenia narodowe. W stosunku do żywiołów obcych lub obojętnych dla naszej sprawy narodowej – zachowuje stronnictwo tradycje polityczne naszej historii oraz zasady obowiązujących przepisów prawnych i sąsiedzkiej tolerancji, unika wszelkich starć i sporów i stara się o zgodne z nimi współżycie dążąc jednak zarazem środkami kulturalnymi do wzmocnienia i utrwalenia żywiołu polskiego, jego zdobyczy cywilizacyjnych i jego zdrowego rozwoju ekonomicznego.6
W realizacji cytowanego programu istniała istotna różnica między Kresami południowo-wschodnimi, dla których ten program powstał a Górnym Śląskiem, gdzie olbrzymią przewagę cywilizacyjną miał żywioł niemiecki absolutnie dominujący w dziedzinie wielkiej własności, administracji, służb mundurowych, szkolnictwie, prasie, instytucjach kulturalnych a także w administracji kościelnej. Korfanty zdawał sobie sprawę, że demokratyzacja stosunków na Górnym Śląsku oznacza jego polonizację, w przeciwieństwie do polskich Kresów Wschodnich, gdzie ich demokratyzacja prowadziła do ich depolonizacji, ze względu na strukturę społeczno-gospodarczą.
W październiku 1905 r. Korfanty odniósł nowy sukces wyborczy do Landtagu, podobnie jak w 1907 r. do Reichstagu, dysponując własnym organem prasowym „Polakiem”. Nie popierając prorosyjskiego kursu Romana Dmowskiego wystąpił on ze Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego, wstępując jednocześnie do Polskiego Towarzystwa Demokratycznego w Poznaniu. Jako pragmatyk w 1908 nawiązał też współpracę z katolickim Centrum, nie rezygnując ze strategicznych celów, o które walczył wcześniej. Pisał wówczas: Naród polski ma prawo do własnej państwowości, nie ma zamiaru pozbawiać Niemców ich dóbr narodowych, pragnie z nimi żyć w spokoju i zgodzie. Nie zamierzamy naszych pragnień realizować w drodze gwałtu czy powstania zbrojnego.7
Wielką radość sprawił Korfantemu udział w krakowskich obchodach 500-lecia victorii grunwaldzkiej, w odsłonięciu Pomnika Jagiełły i wysłuchanie
wielkiego przemówienia Ignacego Paderewskiego, którego darzył szczególną estymą. Wcześniej docierały do niego informacje o Kongresie Narodowym Polskim w Waszyngtonie z maja 1910 r. i jego uchwale o obowiązku zaangażowa-nia wychodźstwa polskiego do walki o niepodległość kraju ojczystego. Po opuszczeniu Górnego Śląska w 1913 r. zamieszkał w Berlinie. Zarabiał na życie m.in. korespondencjami do „Kuriera Warszawskiego” i „Dziennika Poznańskiego” i żył z dochodów prywatnego Polskiego Biura Korespondencyjnego.
Między rokiem 1914 a 1918

Po wybuchu pierwszej wojny światowej Korfanty początkowo wierzył w bliską klęskę Rosji. Walczył wówczas o zniesienie antypolskich ustaw wyjątkowych i z płk. Władysławem Sikorskim i Witoldem Jodko-Narkiewiczem prowadził w Berlinie rozmowy w sprawie dostarczenia broni dla Legionów. W grudniu 1914 r. ostatecznie zerwał kontakty z Naczelnym Komitetem Narodowym. W zwycięstwie Niemiec widział groźbę nowego podziału ziem polskich.8
Po nawiązaniu kontaktu z Głównym Komitetem Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce, w Vevey, którego prezesem był Henryk Sienkiewicz a wiceprezesem I. Paderewski, który w jego imieniu mobilizował Polonię Amerykańską do akcji charytatywnej i politycznej na rzecz Polski, po wizytach w Danii i w Szwecji 29 stycznia 1917 r., pod wpływem pierwszego oświadczenia prezydenta USA Woodrow Wilsona w sprawie prawa Polski do niepodległości, Korfanty wygłosił 19 stycznia 1917 r. w sejmie pruskim wielką mowę polityczną, w której domagał się zagwarantowania swobodnego rozwoju narodowego i kulturalnego dla Polaków w całym zaborze pruskim. Powiedział wówczas: Żałoba panuje w tysiącach rodzin polskich, lud polski pracuje i bieduje dla wielkości Niemiec, lecz mimo to nadal, pozbawiony swych praw, zdany na samowolę krótkowzrocznej biurokracji, jest obywatelem drugiej klasy. Równocześnie znajduje się tylko w rowach strzeleckich, tam przyznaje się nawet pewne przywileje.(...) jak dawniej, tak i dziś obowiązuje ustawa o wywłaszczeniu, naruszająca podstawy nowoczesnej budowy społecznej; jak dawniej tak i dziś język polski wygnany ze szkoły, sądu i całego życia publicznego. Nawet zakaz prywatnej nauki języka polskiego obowiązuje nadal. Nie zniesiono ani jednej z ustaw wyjątkowych antypolskich.9
Wojna, jak pisze Franciszek

 
ROk korfantego
 


MARIAN MAREK
DROZDOWSKI
 

 Rycerz
Rzeczypospolitej

O wkładzie
Wojciecha Korfantego
do walki
o niepodległość Polski
w latach 1903-1922*

Hawranek, pogłębiła dystanse cywilizacyjne między G. Śląskiem a zachodnimi prowincjami Niemiec: Większe były na Górnym Śląsku rozmiary głodu, dłuższy dzień pracy, gorsza sytuacja mieszkaniowa, znacznie niższe płace, wyższa śmiertelność i wyższy stopień mobilizacji załóg górniczych do służby wojskowej. System racjonowania żywności, wprowadzony w życie od lutego 1915 r. zawodził, odczuwano brak środków żywnościowych, do obrotu towarowego wprowadzano coraz więcej bezwartościowych namiastek. W katastrofalnym stopniu rosły ceny żywności na czarnym rynku, co wpłynęło nieuchronnie na spadek wartości płac... Zaostrzyła się także sytuacja na wsi. Ekonomiczną i polityczną hegemonię posiadała tu wielka własność ziemska, wyzyskująca rzesze robotników rolnych, proletariat wiejski i jeńców wojennych. Na chłopów nałożono kontyngenty, a ich rekwizycje dokonywane były w sposób krzywdzący drobną własność chłopską...10
Ta trudna sytuacja społeczna, obawa przed buntem spauperyzowanej ludności, spowodowała zawieszenie przez władze pruskie działalności PPS zaboru pruskiego i Centralnego Związku Zawodowego Polskiego. Natomiast w działalności Zjednoczenia Zawodowego Polskiego widać było radykalizację aspiracji narodowych i społecznych. Rozumiał te aspiracje Korfanty, który latem 1918 r. wrócił na Górny Śląsk i 6 czerwca wygrał wybory uzupełniające do Reichstagu, mając zdecydowane poparcie narodowych demokratów, którzy pod wodzą ks. Pawła Pośpiecha i swego organu „Gazety Ludowej”, przewidywali klęskę Niemiec w wojnie. Ich autorytet wzrósł po przesłaniu 25 marca 1917 r. przez Romana Dmowskiego memoriału A. Balfourowi, w sprawie uznania niepodległości Polski przez mocarstwa sprzymierzone. Aktywność Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu, powołanego oficjalnie w sierpniu 1917 r. i jego patronat polityczny nad Armią Polską we Francji, której szeregi zasili wkrótce wiele tysięcy Ślązaków – byłych żołnierz armii niemieckiej z jenieckich obozów, 13 punkt orędzia pokojowego prezydenta Wilsona, podkreślający prawo Polski do niepodległości z dostępem do morza i wspólna akcja wszystkich polskich organizacji zaboru pruskiego i Śląska przeciwko układom brzeskim dodawała skrzydeł działalności społecznej Korfantego.
W końcu września 1918 r. stanął on na czele Polskiego Biura Parlamentarno-Prasowego w Berlinie. Wkrótce 13 października tegoż roku podpisał oświadczenie w sprawie konieczności powołania państwa polskiego na wszystkich terytoriach polskich z Prusami Zachodnimi, Pomorzem, Wielkopolską i Górnym Śląskiem. Korfanty powtórzył to żądanie w głośnym przemówieniu w Reichsatagu 25 października.
Początek niemieckiej rewolucji listopadowej 1918 r. w Niemczech Korfanty przeżył w Berlinie. Poddał się rewolucyjnemu nastrojowi towarzyszącemu obalaniu znienawidzonej monarchii, utworzeniu republiki, wprowadzeniu wolności zgromadzeń, zniesieniu cenzury i podpisaniu zawieszenia działań wojennych. Dzięki tej rewolucji w listopadzie i grudniu 1918 r. działacze polskiego ruchu narodowego na Górnym Śląsku zorganizowali setki masowych wieców i manifestacji, na których podejmowano rezolucje domagające się równouprawnienia językowego i likwidacji antypolskiego ustawodawstwa oraz wyrażające uczucia przynależności do narodu polskiego i postulujące połączenie się w jedną całość z odradzającym się państwem polskim. Możliwa stała się legalna działalność polska, która ogarnęła wszystkie dziedziny życia politycznego, społecznego i kulturalnego. Wznowiły swą pracę organizacje polskie, reaktywowała swą działalność PPS wraz z CFZZP, Narodowe Stronnictwo Robotników (NSR) i ZZP stały się organizacjami masowymi. W. Korfanty stanął
na czele Chrześcijańskiego Zjednocze-nia Ludowego (ChZL) (powołanego 29 I 1920 r. p.m). Ukształtowała się współpraca polskich partii politycznych (ChZL, NSR, PPS), które ujęły w swoje ręce kierownictwo polskiego ruchu narodowego.11
Ruch ten nie mógł liczyć na zrozumienie swych aspiracji i tolerancję nie tylko niemieckich partii mieszczańskich, ale także niemieckiej socjaldemokracji wraz z jej lewicowymi odłamami i powstałymi w wyniku rewolucji listopadowej radami robotniczymi i żołnierskimi, opanowanymi przez SPD. W tej sytuacji od połowy listopada 1918 r., pod wpływem radosnych wieści z Poznania, Krakowa i Warszawy o odrodzeniu państwowości polskiej polski obóz narodowy na Górnym Śląsku przystąpił do organizowania czysto polskich rad ludowych. Rady te były podporządkowane Naczelnej Radzie Ludowej w Poznaniu za pośrednictwem jej bytomskiego Pokomisariatu, kierowanego przez adwokata Kazimierza Czaplę. Działacze tych rad byli na każdym kroku szykanowani, część z nich trafiła do więzień. W dniu 14 maja 1919 r. komisarz rządowy Otto Horsing w dniu 14 maja 1919 r. rozwiązał Podkomisariat NRL w Bytomiu. Dzięki Komisariatowi Rad Ludowych Śląskich w Sosnowcu, pracowały one nadal, przekształcając się w system polskich komisariatów plebiscytowych.

Gdy rodzi się Polska

Tymczasem Korfanty zjawił się w Poznaniu i z datą 11 listopada ukazała się Odezwa Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej do Rodaków, przez niego podpisana obok ks. Stanisława Adamskiego, Stefana Łaszewskiego, Adama Poszwińskiego, Józefa Rymera i Władysława Seydy. W odezwie tej czytamy: Opierając się na zaufaniu żołnierza i obywatela polskiego Naczelna Rada Ludowa zdobytej władzy wydrzeć sobie nie pozwoli. Przedstawiciele jej wypowiedzieli to bawiącym w Poznaniu ministrom pruskim, którzy się z tym stanem rzeczy pogodzić musieli. Uporządkowanie nowych prawnych stosunków nie może nastąpić od razu, ale stanie się to niebawem.12 W Komisariacie NRL Korfanty odgrywał kluczową rolę jako przewodniczący komisji do spraw zagranicznych i wojskowych. Jak pisze Dariusz Matelski: Działalność Wojciecha Korfantego jako komisarza spraw zagranicznych i wojska w Naczelnej Radzie Ludowej w Poznaniu w latach 1918-1919 stanowi jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy, etapów jego działalności politycznej. Z dzielnicowego działacza niepodległościowego, w kilka miesięcy, piastując godność szefa dyplomacji wielkopolskiej, wyrósł on na polityka znanego nie tylko w odradzającej się Rzeczypospolitej, ale także poza jej granicami (...) Potrafił myśleć kategoriami wychodzącymi poza granice Wielkopolski, obejmującymi nie tylko wszystkie ziemie polskie zaboru pruskiego, ale całe terytorium Rzeczypospolitej.13 To on prowadził trudne rozmowy z delegacją rządu pruskiego. On wspólnie z Wincentym Witosem, przekonywał Piłsudskiego 14 i 17 grudnia 1918 r., po entuzjastycznym powitaniu przez warszawiaków do powołania rządu ogólnonarodowego. On witał w Gdańsku Ignacego Paderewskiego, kandydata na premiera wspomnianego rządu. On też skutecznie rozbudowywał Armię Wielkopolską, która m.in. dzięki jego talentom dyplomatycznym, uniknęła, po początkowych sukcesach, konfrontacji z przeważającymi siłami niemieckimi, aż do rozejmu podpisanego 17 lutego 1919 r. w Trewirze, pod patronatem życzliwego Polsce marszałka Focha. On też prowadził rozmowy z przybyłą do Poznania l marca 1919 r. Misją Międzysojuszniczą w celu uregulowania spraw spornych między rządem Rzeszy a Komisariatem NRL, ostatecznie uznanym za rząd lokalny.
Dzięki aktywności Korfantego Komisariat NRL 24 stycznia 1919 r. nawiązał stałą i ścisłą łączność z gabinetem Paderewskiego oraz z Naczelnym Wodzem i Naczelnikiem Państwa Józefem Piłsudskim, który organizował pomoc dla Powstania Wielkopolskiego.
Korfanty brylował na Polskim Sejmiku Dzielnicowym zorganizowanym w grudniu 1918 r. w Poznaniu. Wśród 1399 delegatów na ten Sejmik, 431 reprezentowało ludność polską Górnego Śląska. W deklaracji politycznej Sejmiku z dnia 6 grudnia 1918 r., której Korfanty był współautorem czytamy: Naród polski odznaczał się – jak świadczy jego historia – tolerancją i sprawiedliwością wobec innych narodowości i przekonań i będzie się także w powstającym do nowego życia państwie kierował zawsze szczytnymi ideałami tolerancji i zupełnego równouprawnienia narodowych mniejszości. Dlatego z głębokim oburzeniem protestujemy przeciwko wszczętej w prasie niemieckiej kampanii antypolskiej, rozsiewającej tendencyjnie fałszywe wieści, jakoby w Polsce, istniała jakakolwiek akcja przeciw ludności żydowskiej na tle narodowo-politycznym lub wyznaniowym.14
Pod wpływem m.in. rozmów z Korfantym Roman Dmowski w nocie z 28 lutego 1919 r. na Konferencje Pokojową w sprawie granicy zachodniej Polski, uzasadniał prawa Polski do Górnego Śląska jego składem etnicznym, odrodzeniem narodowym w początkach XX wieku, analizą elektoratu śląskiego, położeniem geograficznym jako łącznika między Polską a Czechosłowacją i rolą ekonomiczną dla odrodzonej państwowości polskiej.
Mianowany przez Naczelnika Państwa posłem do Sejmu Ustawodawczego 6 marca 1919 r. Korfanty przejął przewodnictwo najsilniejszego klubu w tym Sejmie – Klubu Związku Ludowo-Narodowego. Jego wystąpienia w tym Sejmie, zebrane i opracowane przez dr Helenę Karczyńską z Uniwersytetu Opolskiego, wskazują na słuszność opinii, wybitnego znawcy dziejów polskiego parlamentaryzmu prof. Andrzeja Ajnenkiela, który pisał: W osobie Wojciecha Korfantego... mieliśmy do czynienia z wybitnym parlamentarzystą, politykiem nowoczesnym, trybunem ludowym, nie uciekającym przed demagogią, zdolnym do nawiązania bezpośredniego kontaktu z masami, z wyborcami. Korfanty to polityk który demitologizował klasę robotniczą, pokazywał postawy cechujące jej wielkie środowiska, polityk odczuwający jak nikt, potrzeby i aspiracje Ziemi Śląskiej, broniący jej realnych interesów.15
W swych wystąpieniach dbał m.in. o: wybór Wojciecha Trąpczyńskiego marszałkiem Sejmu Ustawodawczego, który okazał się wybitnym mężem stanu (dzisiaj pomijanym w opracowaniach naukowych i programach publicystycznych); o należytą reprezentację ziem zachodnich w Sejmie; o uchwalenie tzw. Małej Konstytucji; o wzmocnieni armii rocznikami z poboru; o wzmocnienie bezpieczeństwa

wewnętrznego kraju, zagrożonego przez komunistyczne rady robotnicze; o rozładowanie napięć w stosunkach polsko-żydowskich i wzmocnienie potencjału obronnego kraju wobec zagrożenia militarnego Polski ze strony Niemiec. Popierając ustawę o reformie rolnej zabiegał by jej przeprowadzenie nie prowadziło do zmniejszenia produkcji żywności.
Korfanty na bieżąco informował Sejm Ustawodawczy o sytuacji na Górnym Śląsku. Jako przewodniczący klubu ZLD studiował meldunki napływające z Górnego Śląska, o represjach dotykających polskich działaczy narodowych na Śląsku, o przygotowaniach POW Górnego Śląska do powstania. Po uzgodnieniu z nim Podkomisariat NRL w Bytomiu, z podpisem Kazimierza Czapli i Józefa Biniszkiewicza – przywódcy PPS opublikował w kwietniu 1919 r. protest przeciwko dyskryminacji ludności polskiej na Górnym Śląsku przez władze niemieckie podkreślając: Nie chcemy dłużej jęczeć pod panowaniem niemieckim, chcemy być złączeni z braćmi naszymi tej samej mowy, tej samej krwi i tego samego ducha. Chcemy wydostać się z niewoli niemieckiej, chcemy być panami we własnym domu. Chcemy należeć do wolnej, niepodległej zjednoczonej polskiej ojczyzny. 16

Polityk, administrator
i dyktator powstania


Po podpisaniu przez Dmowskiego i Paderewskiego 28 czerwca 1919 r. Traktatu Pokojowego z Niemcami, który zadecydował, pod wpływem W. Brytanii, o plebiscycie na Górnym Śląsku, Korfanty, skoncentrował się na poprowadzeniu plebiscytu. Już w październiku 1919 r. gabinet Paderewskiego powołał Sekretariat Plebiscytowy pod przewodnictwem Maksymiliana Wilimowskiego, Konstantego Wolnego i Edwarda Rybarza. W grudniu tegoż roku Prezydium Rady Ministrów powierzyło mu nadzór nad akcją plebiscytową (formalnie na stanowisko Komisarza Plebiscytowego został powołany przez gabinet Leopolda Skulskiego 20 lutego 1920 r.). Korfanty po mistrzowsku zorganizował Komisariat Plebiscytowy, mając w nim jako zastępców Józefa Rymera, Józefa Biniszkiewicza i Konstantego Wolnego – przywódców wpływowych organizacji polskiego ruchu narodowego. Biurem Prezydialnym Komisariatu kierował dr Franciszek Matuszczyk, którego zastąpił dr Włodzimierz Dąbrowski. Na czele Wydziałów i Sekcji Komisariatu stanęli wypróbowani działacze polskiego ruch narodowego na Śląsku. Oto niektórzy z nich: kpt. Józef Gawrych (wywiad), dr Bernard Diamand (przemysł), Józef Kiedroń (górnictwo i hutnictwo), Mieczysław Paluch (aprowizacja), dr Jan Górski (propaganda zagraniczna), Edward Rybarz (prasa), dr Maksymilian Wilimowski (teatry i kina), Józef Herman (wydawnictwa), Halina Stęślicka (kobiety i harcerstwo), mjr August Bańczyk (wychowanie fizyczne i wojskowe). W powiatach górnośląskich powstały komisariaty powiatowe a spośród polskiej inteligencji (lekarzy, adwokatów) powołano tzw. doradców powiatowych. W Warszawie i w stolicach regionalnych oraz w mniejszych miastach działały aktywnie Komitety Zjednoczenia Górnego Śląska z Rzecząpospolitą Polską, lub Komitety Plebiscytowe, w których zgodnie współpracowali księża z socjalistami, ludowcami, narodowcami, chadekami, konserwatystami.
Nigdy w dziejach Polski nie było takiego zainteresowania problemami Śląska jak w czasie powstań śląskich i plebiscytu. Było wielką zasługą Korfantego i jego współpracowników, że stworzyli tak szeroką organizację polskiego społeczeństwa obywatelskiego zaangażowanego w niesieniu pomocy powstańcom śląskim i organizatorom plebiscytu. W akcje pomocy zaangażowany był Naczelnik Państwa i Naczelny Wódz – Józef Piłsudski, Marszałek Sejmu Wojciech Trąpczyński, kolejni premierzy lat 1919-1922, Ignacy Paderewski przedstawiciel Polski w Lidze Narodów, hierarchia kościelna na czele z Prymasem Edwardem Dalborem i Metropolitą Warszawskim kardynałem Aleksandrem Kakowskim, Związek Harcerstwa Polskiego na czele z przewodniczącym Rady Naczelnej gen. Józefem Hallerem i przywódcy wszystkich propaństwowych partii polskich lat 1919-1921. Rola Korfantego w powstaniach śląskich i akcji plebiscytowej jest powszechnie znana.
W przeciwieństwie do utartej w mediach i wystąpieniach polityków o jedynym zwycięskim powstaniu, pragnę bronić tezy, że obok Powstania Wielkopolskiego Polska przeżyła dwa
powstania śląskie zakończone sukcesem; II i III Powstanie Śląskie. W antologii wydanej w maju 2001 r. przez Muzeum Wojska Polskiego pt. „Drugie Powstanie Śląskie w relacjach, pieśniach i wierszach” starałem się dowieść, że po październikowym sukcesie w wyborach komunalnych 1919 r., rozbudowie POW na Górnym Śląsku, lokalnych Polskich Komitetów Plebiscytowych i powołaniu 14 czerwca 1920 r. Związku Hallerczyków, pod fikcyjną nazwą Związku Samopomocy Byłych Jeńców Polaków i uchwaleniu, z inicjatywy Korfantego i Józefa Buzka w dniu 15 lipca 1920 r. Statutu Organicznego Województwa Śląskiego II Powstanie Śląskie było polskim sukcesem. Polski Komisariat dla Górnego Śląska tak podsumował bilans II Powstania: ...Zielona policja opuszcza Górny Śląsk. Utworzona zostanie Straż Obywatelska, która pełnić będzie swe funkcje aż do objęcia służby bezpieczeństwa przez policję plebiscytową, Komisja Międzysojusznicza w Opolu zgodziła się nie tylko na usuniecie zielonej policji, ale także na usuniecie tych żywiołów, które przyszły z głąb Niemiec, aby ludność polską niepokoić i urządzać napady i pogromy na Polaków. W najbliższych dniach zostaną też ustanowieni doradcy (kontrolerzy) polscy przy urzędach niemieckich, którzy będą czuwać nad tym, aby w urzędach tych nie kuto planów przeciw ludności polskiej, aby nie przechowywano tam broni i nie udzielano wskazówek i pomocy bandytom niemieckim.
Jeszcze większe znaczenie miało III Powstanie Śląskie, na którego czele stanął sam Korfanty 3 maja 1921 r., rezygnując z funkcji Komisarza Plebiscytowego. Powstanie to trwało oficjalnie do 25 czerwca tegoż roku, to jest do wydania odezwy przywódców polskich z Górnego Śląska w sprawie zakończenia powstania. Dzięki Korfantemu – dyktatorowi powstania, na wzór dyktatury Traugutta w Powstaniu Styczniowym, powstanie nie przekształciło się w bunt przeciwko Komisji Międzysojuszniczej, ale przeciwko oddziałom Orgeschu i pułkom Reichswehry. Także dzięki dyktaturze Korfantego zmniejszono ilość gwałtów, grabieży, znęcania się nad ludnością bez względu na ich język, wiarę lub pochodzenie, chociaż tych negatywnych zjawisk nie wyeliminowano. Na większą skalę występowały one po stronie niemieckiej. Korfanty zabronił usuwania urzędników, a ich samych wzywał do sumiennego wypełniania obowiązków i wytrwania na stanowiskach. Karą śmierci groził za kradzieże, popełnione z użyciem broni lub przez włamanie się, zabójstwa, rozboje, gwałty na kobietach, podpalania, uszkadzanie warsztatów pracy, wodociągów, elektrowni i gazowni. Na straży jego rozporządzeń stały sądy polowe, korzystające z ustawodawstwa pruskiego.
Korfanty jako dyktator powstania był jednocześnie administratorem i zwierzchnikiem władz cywilnych. Celem jego działania było utrzymanie w ruchu przemysłu górnośląskiego, z perspektywą włączenia go do polskiej gospodarki narodowej. Szukał już wówczas kontaktu z górnośląskim Związkiem Przemysłu Górniczo-Hutniczego, z tą jego częścią, która była skłonna zaakceptować obecność Górnego Śląska w granicach państwa polskiego.
Talentom dyplomatycznym Korfantego, Piłsudskiego, Sapiehy i gen. Sosnkowskiego, którzy w czasie rokowań z Francuzami w Paryżu zdołali ich przekonać, że we wspólnym interesie polsko-francuskim leży przyznanie Polsce większości kopalń, hut i stalowni Górnego Śląska, zawdzięczamy decyzję Rady Ligi Narodów w tej sprawie z 12 października 1921 r., zaakceptowaną przez Radę Ambasadorów 20 października tegoż roku. Warto przypomnieć, że z obszaru plebiscytowego o powierzchni 11008 km kw., zamieszkałego przez 2112700 mieszkańców otrzymaliśmy 3214 km kw. czyli 29% z ludnością 996 tys., tj. 46%. W przyznanej nam części mieszkało ok. 250 tys. Niemców, w Niemczech natomiast, według oficjalnych danych pozostało ok. 530 tys. śląskich Polaków, poddanych, po zawieszeniu działań powstańczych, brutalnym represjom i germanizacji. Na polskim G. Śląsku znajdowały się 53 kopalnie węgla (na 67), 10 kopalń cynku i ołowiu (na 15). 9 stalowni (na 14) i 22 wielkich pieców (spośród 37). Bez tego potencjału energetyczno-przemysłowego II Rzeczypospolita byłaby kikutem gospodarczym Europy międzywojennej.
Kiedy na 313 posiedzeniu Sejmu Ustawodawczego 16 maja 1922 r. Korfanty uzasadniał szczegóły Konwencji Górno-Śląskiej, zawartej w Genewie 13 maja 1922 r. wypowiedział zamienne słowa: ...Ten Śląsk przychodzi do Polski rzeczywiście jak dziecko do matki gorąco ukochanej pragnąć połączenia z tą matką-Ojczyzną na wieki. A ja wyrażam nadzieję, że Polska jak prawdziwa matka przygarnie tych najmłodszych swoich obywateli do piersi, że zapanuje pomiędzy Śląskiem a Polską jedność, że nie będzie dysonansów, nie będzie różnic dzielnicowych, że ten Śląsk stanie się składową częścią Polski, że będzie prawdziwym dzieckiem Matki Ojczyzny.17
Znając stosunek Marszałka Piłsudskiego, wojewody Grażyńskiego i gabinetu Sławoj-Składkowskiego do Korfantego – znamy jego cierniową biografię. Z drugiej strony znamy bolesne problemy stosunku części krajanów Korfantego do państwa polskiego, które walczyło o granice i przetrwanie na wszystkich możliwych frontach, które nie mogło spełnić plebiscytowych obietnic przy swoim skromnym potencjale gospodarczym i swoich międzynarodowych ograniczeń.
Po latach pragniemy w Warszawie, po wystawieniu epitafium Korfantego w Bazylice Archikatedralnej, wystawić tablicę na klinice przy ul. Hożej, gdzie umierał z cytatem telegramu z 17 sierpnia 1939 r. Paderewskiego do wdowy: Stanął przed Sędzią Najwyższym wielki obywatel, wierny syn Kościoła, nieustraszony rycerz Rzeczypospolitej. Tam go już nie dosięgnie ani zawiść, ani złość ludzka. Wojciech Korfanty znajdzie na kartach historii odrodzonej Polski należne mu stanowisko, choć mu go odmawiano za życia.18

* * *

My synowie powstańców śląskich i członków Polskiego Komisariatu Plebiscytowego a także nauczyciele i uczniowie szkół im. W. Korfantego i Powstańców Śląskich, tworzymy w tym roku przy Zespole „Śląsk”, obywatelską federację, która będzie strzec, podobnie jak rodzący się Instytut Wojciecha Korfantego, jego wkładu do naszej kultury narodowej.


__________
 
1) cit za Józef A. Gawrych, Hotel Lomnitz. Z tajemnic szefa wywiadu, Katowice 1947, s. 14-15
2) Wojciech Korfanty portret polityka, Katowice 1991, s. 50-51, zob. A. Targ: Związki Śląska z Wielkopolską na przełomie XIX i XX wieku, Opole, 1967, s. 29-35
3) Hotel Lomintz, s. 15
4) Marian Marek Drozdowski, Korfantego wkład do polskiej kultury politycznej (w...) tegoż Moja droga do III Rzeczypospolitej, Warszawa 1999, s. 189
4) Powstanie II Rzeczypospolitej. Wybór dokumentów 1866-1925, Warszawa 1981, s. 104
5) Tamże, s. 104
6) Tamże, s. 151
7) Moja droga do III Rzeczypospolitej, s. 189
8) Tamże, s. 190
9) Powstanie II Rzeczypospolitej, s. 324
10) zob. Jan Ludyga Laskowski, Zarys historii trzech powstań śląskich 1919-1920-1921, Opole 1973, s. 18
11) Tamże, s. 20-21
12) Powstanie II Rzeczypospolitej, s. 436
13) Wojciech Korfanty portret polityka, s. 102
14) Powrót Polski nad Bałtyk 1920-1945. Antologia tekstów historycznych, Warszawa s. 33
15) Wojciech Korfanty – portret polityka, s. 69
16) Tamże, s. 494
17) Wojciech Korfanty w Sejmie II Rzeczypospolitej (1919-1927). Zbiór wystąpień parlamentarnych, Warszawa 1998, s. 113
18) Paderewski. Myśli o Polsce i Polonii. Opracował zespól: Marian Marek Drozdowski, Andrzej Piber, Paris 1992, s. 229 

SPIS TREŚCI
______________________________________________________________________________________________________________

                         Webmaster ALFA