KRZYSZTOF KUCZKOWSKI

 

 

Romek

 
Trzymaj się stary – powiedziałem - muszę iść
i choć wiedziałem, że są to słowa ostatnie
nic mniej banalnego nie przyszło mi
do głowy, a i on, nie podnosząc głowy:
„ty też się trzymaj”, i tak już został:

w letnim kapelusiku zakrywającym zagłębienie po
operacji czaszki, w czarnych okularach ukrywających
puste miejsce po wyjętym oku
w tekstylnych pantoflach jakie nieczułe matki
kupują dzieciom jadącym na kolonie.

Odwrócił głowę w stronę przesłoniętego
roletą okna i zamiast czerwcowego nieba ujrzał kształty
przyszłych rzeczy, wtedy – mógłbym
przysiąc – zobaczyłem jak węszy: wąskie nozdrza
gwałtownie wciągały powietrze

wyschnięty język drgał w bezzębnych
ustach jak drążek sterowniczy w stojącym
na uwięzi szybowcu, otoczyło go to, co nie ma
smaku ani zapachu czego ani oko nie widziało
ani ucho nie słyszało –

– muszę iść, powtórzyłem, i nie czekając
na odpowiedź wyszedłem na ulicę zalaną słońcem
zaraz też przypomniałem sobie o czapce
z daszkiem, którą kupiłem z myślą o upałach
i jak zwykle zostawiłem ją w domu.

 

 

Grafika Wojtek Łuka            

 

SPIS TREŚCI
______________________________________________________________________________________________________________

                         Webmaster ALFA