Ostatni cykl obrazów Ireneusza Walczaka zatytułowany jest Budowanie tożsamości. Jest on jak najbardziej aktualny, ponieważ wskazuje, że w obecnych czasach wybór tożsamości jest nie tylko możliwością, ale koniecznością, przed którą uciec nie sposób. Człowiek ponowoczesny obarczony jest koniecznością nieustannych wyborów. Jak pisze Zygmunt Bauman, „koszmarem naszych (...) (czasów) jest żywot wykorzeniony, bez papierów, bez obywatelstwa, samotny, wyobcowany, dryfujący wśród innych”. To życie człowieka bez tożsamości, świadomego swojej przygodności i dlatego szukającego potwierdzenia prawdy osobistej. Poszukiwanie samookreślenia ma stanowić antidotum na alienację. Owo poszukiwanie, a właściwie proces budowania tożsamości stał się tematem ostatnich prac artysty. Jak twierdzi, „współczesny człowiek, który nieustannie bombardowany jest przez różne opinie i nowe informacje, czuje się w świecie totalnie zagubiony”. W związku z tym jego prace nie układają się w jednolity ciąg myślowy, ich sens jest „rozproszony”.
Obrazy podzielone są na kwatery 20x20 cm, w których przedstawione są różne wydarzenia. Stanowią one rodzaj reportażu: składają się na nie rejestracje z dnia codziennego, dzień po dniu, zawierają kalejdoskop wrażeń. Poprzez ich zapis, który układa się w swego rodzaju „historyjki obrazkowe”, artysta chce uchwycić proces powstawania własnej wizji siebie. Jednak tożsamość nie powstaje raz na zawsze. Pozostawanie fizycznie tym samym człowiekiem nie zakłada stabilizacji na poziomie mentalnym, psychicznym. Podlegamy nieustannym zmianom. Artysta zauważa, że co pewien czas „zmienia się tok myślenia, ulega przewartościowaniu i zaczyna się układać nowy obraz świata”. Prace nie mają stanowić odpowiedzi na pytania i wątpliwości, które związane są z budowaniem tożsamości, ale, jak twierdzi Walczak, mają zwrócić uwagę na problemy i wybory. Stąd też reportażowy charakter jego prac, ponieważ ta forma przekazu nie wskazuje na konkretne rozwiązania, jedynie sygnalizuje problem pozostawiając odbiorcy wyciągnięcie wniosków. Jak twierdzi artysta, cykl jest również pewnego rodzaju dialogiem z jego dziećmi, „które zadają mnóstwo pytań, na które trudno odpowiedzieć”. One również są w trakcie budowania własnej tożsamości. Ten cykl ma pomóc im w odpowiedzi na pytanie „kim jestem?”, ale nie poprzez wskazanie konkretnej odpowiedzi, ale pokazanie różnych dróg, wyborów oraz ich konsekwencji. Reportażowość prac podkreśla również zastosowana technika malarska. Artysta wykorzystuje zdjęcia, nawiązuje do  


 


BARBARA FIRLA
 

 Tożsamości wg Walczaka

faktycznych wydarzeń. Czasami obraz malowany realistycznie zostaje przeciągnięty raklą (narzędzie wykorzystywane w druku), co daje wrażenie migawki, ujęcia, impulsu.
Spośród wcześniejszych działań artystycznych Ireneusza Walczaka warto wspomnieć o projekcie Obecni
 

nieobecni. Składało się na niego kilkanaście kwater, w każdej z nich umieszczona była inna postać. Wszystkie osoby były od siebie odwrócone, nie były w kontakcie, chociaż były w grupie. Artysta chciał



w ten sposób przedstawić „jak to jesteśmy osobno będąc razem”. Odwrotny sens posiada cykl obrazów z 1989 pt. Zrosty. „W tym czasie Polska przechodziła transformację i przez trzy lata wszystko się na nowo zrastało. Był to zrost nie tylko instytucjonalny, ale również mentalny”, twierdzi Walczak. Ostatni, wieńczący obraz nosi optymistyczny tytuł Pojednanie. Następne obrazy po cyklu Zrosty idą

w kierunku malarstwa ekspresjonistycznego i nurtu polskich Dzikich. Charakteryzują się ostrymi, agresywnymi kolorami i surową formą.
W latach 90. powstał kolejny cykl, o którym należy wspomnieć: Terra Incognita (łac.: Ziemia nieznana). Poruszał on problem śląskiego pejzażu, ale tego niechcianego, tworzonego w rzeczywistości przez odpady, który jednak nieodmiennie kojarzy się z tym regionem. Tematem były przede wszystkim śląskie hałdy, ale nie tylko. Ten cykl zwraca na siebie uwagę również dzięki zastosowanej technice. Artysta wykorzystuje żużle, piaski oraz inne materiały, które pochodzą z miejsca, które stało się źródłem fascynacji. Odkrywa nie tylko jego zewnętrzną estetykę, ale bada jego wnętrze. Stara się całościowo objąć aurę miejsca, na którą składa się nie tylko to, co widoczne. A śląski pejzaż jest przecież rezultatem działań zachodzących pod powierzchnią, niewidocznych, ukrytych dla oczu spacerowicza podziwiającego pejzaże. Walczak dokładnie studiuje i przedstawia anatomię otaczającej go przestrzeni – zarówno tą fizyczną jak i tą ulotną, budującą atmosferę miejsca.
Cykl, nad którym obecnie pracuje Ireneusz Walczak, zawiera obrazy, które nie posiadają nazwy. Każdy z nich poświęcony jest twórczości innych artystów. Obraz nawiązujący do piosenki Imagine Johna Lenona zawiera w sobie około 20 wycinków prasowych czy opowieści zawierających rzeczywiste historie. Wydarzyły się one wbrew temu marzeniu, o którym śpiewał Lenon, i które zapewne jest ukryte w duszy każdego człowieka. W cyklu znajdują się również obrazy poświęcone m.in. piosence Dziwny jest ten świat Czesława Niemena, rzeźbie Mirosława Bałki Kain oraz jednej z prac francuskiego rzeźbiarza Fernandeza Armando.

Walczak porusza w swojej twórczości wiele tematów. Jest otwarty na problemy, dyskutuje nie tylko sam ze sobą i swoim najbliższym otoczeniem, ale wchodzi w dialog z szeroko rozumianą sztuką. To, co je łączy, to opowiedzenie się za człowiekiem sponiewieranym (w jednej z prac przedstawił człowieka jako kawałek mięsa, aby podkreślić, że jest on w kulturze konsumpcyjnej traktowany przedmiotowo, a nie podmiotowo), wrażliwość społeczna oraz twórcze zaangażowanie w problemy współczesnego świata. Zarówno tego najbliższego „mikroświata”, w którym żyje na co dzień, jak i tego w skali makro. Budując własną tożsamość, pomaga w tym również innym zadając pytania o obraz świata, w którym chcieliby żyć. Jego kształt jest pokłosiem naszych wyborów. O ich odpowiedzialny wybór apeluje w swoich pracach Ireneusz Walczak.

SPIS TREŚCI
______________________________________________________________________________________________________________

                         Webmaster ALFA