20 Biennale Plakatu Polskiego Katowice 2007. BWA Katowice. Kurator wystawy: prof. Tadeusz Grabowski. Wernisaż: 26 października 2007 r.

Co dwa lata, zgodnie z kalendarzem Biennale, powraca dyskusja o tym, czym dziś jest plakat niezależnie od wymiaru artystycznego, jaka jest jego rola w procesie komunikacji społecznej. Dwudzieste Biennale było ku temu szczególną okazją. Potwierdziło bowiem powstałą jakieś kilka, kilkanaście lat temu obserwację, że plakat coraz częściej trafia na „salony”, bo stwierdzenie, że prawie zupełnie znikł z miejsc sobie właściwych – ulicy, słupów ogłoszeniowych, to dziś już truizm. Stał się sztuką elitarną. Prawie w zaniku jest jego podstawowa funkcja: informacja połączona z ujętym w artystyczną formę znakiem graficznym. Jakże często nie podlega wielokrotnej reprodukcji (masowa produkcja to już zamierzchła przeszłość). Często plakat to dziś dzieło wykonane wyłącznie na potrzeby konkursu, sporadycznie na użytek scen teatralnych czy z okazji innych wydarzeń mimo wszystko niszowych. Wyjątkiem bywają akcje społeczne, których organizatorzy zwracają się w kierunku tradycyjnego plakatu posługującego się skondensowanym i wyrazistym przekazem.
Dokonując oglądu prac, które znalazły się na tegorocznym Biennale, trudno wśród nich doszukać się „znajomych” z ulicy. Plakat pozostając przy swoich wartościach artystycznych, został zmuszony do porzucenia swojej funkcji utylitarnej. Trudno jednak czynić z tej przemiany zarzut: inaczej wyglądała komunikacja społeczna w latach „złotego wieku” plakatu. Zmienił się też sposób i tempo życia. I jak mówi Mariusz Knorowski, dyrektor Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, kto ma dzisiaj czas na rozszyfrowywanie kalamburów, doszukiwanie się ukrytych znaczeń zawartych w wyrafinowanych figurach znakowych, kto dzisiaj ma czas na subtelną analizę i potrafi docenić kreatywną wartość nowoczesnej konwencji obrazowania. Szukamy informacji prostych, nieskomplikowanych obrazów bez dwuznaczności – to oczywiście koszty skoku cywilizacyjnego z całym jego dobrodziejstwem reklam, które opanowały wszystkie media, z plakatem włącznie. Knorowski zwraca uwagę na fakt, że pojawiły się nowe formy społecznej komunikacji jak murale, graffiti czy vlepki dla jednych będące aktami wandalizmu, dla innych aktem artystycznej desperacji. I podobnie jak niegdyś plakat, trafiają do określonych grup odbiorców. Bo trzeba powiedzieć, że poza plakatami ze sfery propagandy politycznej, a więc masowej, plakat miał ambicje edukacyjne – im bardziej wyrafinowany, tym wymagał większych kompetencji kulturowych. Plakat teatralny czy filmowy funkcjonował w określonych kontekstach, zmuszał do refleksji. To jak język literacki i język sms-ów, jak zauważa Knorowski.
Niemniej jednak jubileuszowe Biennale napawa optymizmem. To przecież kolejne pokolenie wierzące w siłę plakatu. Może właśnie to za ich sprawą plakat odzyska, chociaż w jakimś stopniu, swą społeczną rangę. Na razie należy cieszyć oko tym, co licząca grubo ponad setkę grupa artystów z całej Polski pokazała w katowickim BWA. Plejada nazwisk: począwszy od nestorów jak prof. Tadeusz Grabowski – pomysłodawcy i kuratora Biennale oraz niestrudzonego propagatora sztuki plakatu, po świeżo upieczonych absolwentów akademii sztuk pięknych. Łatwo zauważyć tendencję swoistego powrotu do źródeł, czyli do tego, czym plakat był przed laty. Kilka ostatnich edycji Biennale było bowiem dyskusją nad ewolucją plakatu w kierunku malarstwa czy grafiki, zacieraniem się granic,


 


WIESŁAWA KONOPELSKA
 

 Plakat ma się dobrze






 

przenikaniem poetyk. Dziś plakat znów przemawia jednoznacznie i prosto. Znakomitą ilustracją tego było przyznanie Grand Prix Tomaszowi Bogusławskiemu (nagradzanego również w poprzednich edycjach Biennale). Kolejne nagrody również poszły tym śladem: prosty znak, jednoznaczny

przekaz, a zarazem świetna forma graficzna. Wyróżniało je także precyzyjnie użyte liternictwo, czasem samo w sobie stanowiące przekaz. Niektóre prace imponowały ascetycznym potraktowaniem tematu – jak plakaty Tadeusza Piechury czy Władysława Pluty. Z pewnością uwagę nawet najbardziej zabieganych przechodniów, zwracałyby plakaty Aleksandry Naparło-Czyż, wyraźnie inspirowane estetyką komiksu czy gier komputerowych. Na pewno kontrastowałyby z „dziełami” pochodzącymi często z krainy kiczu bilbordów i coraz większych citybordów. Zjawisko nowych mediów wykorzystują w plakatach Marian Oslislo, Mariusz Nowiński, Karolina Niedzielska, Olga Pasamoniuk.
Wśród prac pokazanych podczas 20 Biennale wiele zasługiwało na wyróżnienie, co świadczyło o wysokim poziomie konkursu. Uwagę zwracały prace Kai Renkas będące swego rodzaju „nurtem sentymentalnym” z przymrużeniem oka, wykorzystujące stare, archiwalne fotografie do anonsowania zjawisk współczesnych, a także przywołujące pozytywne (bo zaczerpnięte z memuarów pamięci) wspomnienia i skojarzenia.
Mówiąc najprościej, plakat polski ma się dobrze, chociaż nie stanowi już polskiego specialité de la maison. Na szczęście czas Wielkich Mistrzów ciągle nie należy do przeszłości, a w zderzeniu z nowym pokazuje swoją siłę, ponadczasowość i niepowtarzalny artyzm.
Jubileuszowe, 20 Biennale było również okazją do podsumowań, chociaż bez przesadnego „kombatanctwa”. Jedynie słowami Zdzisława Schuberta opublikowanymi w katalogu do wystawy, opisana została w skrótowej formie historia tego niezwykłego, na europejską i światową skalę przedsięwzięcia. Także zamieszczony przegląd plakatów anonsujących kolejne edycje Biennale pokazał jak bardzo zmieniało się Biennale, jak w kolejnych latach wśród laureatów pojawiały się nazwiska, które dziś tworzą piękną kartę historii plakatu polskiego: Świerzy, Urbaniec, Hołdanowicz, Cieślewicz, Mosiński, Artur Starczewski, Jan Młodożeniec i wielu innych.
Dzisiaj, jak zauważył Zdzisław Schubert, powtarza się historia z przełomu gotyku i renesansu, kiedy za sprawą Dürera, Cranacha i innych czysto użytkowe, techniczne rysunki budowniczych katedr zamieniły się w grafikę artystyczną. Nic innego, jak techniczna rewolucja przy pomocy komputera, cyfrowych wydruków i printerów spowodowała, że plakat osiągnął perfekcyjną jakość techniczną. Korzystają z niej również dzieła Mistrzów. Być może więc coś za coś...?
 


LAUREACI 20 BIENNALE
PLAKATU POLSKIEGO:
    
GRAND PRIX, nagroda Marszałka Województwa Śląskiego - Tomasz
BOGUSŁAWSKI
ZŁOTY MEDAL, nagroda
Prezydenta Miasta Katowice
- Michał JANDURA
SREBRNY MEDAL, nagroda
Miasta Katowice
- Wiesław J. ROSOCHA
BRĄZOWY MEDAL, nagroda
Miasta Katowice
- Małgorzata GUROWSKA
Nagroda ZG ZPAP w Warszawie
- Mirosław ADAMCZYK
Nagroda ZO ZPAP Katowice
- Sławomir IWAŃSKI
Nagroda ASP Kraków
- Józef HOŁARD
Nagroda ASP Katowice
- Lech MAJEWSKI
Nagroda Galerii Plakatu Dydo
w Krakowie
- Piotr MŁODOŻENIEC
Nagroda Prezydenta Miasta
Sosnowiec - Tadeusz PIECHURA
Nagroda ZG ZPAP w Warszawie
- Eugeniusz SKORWIDER 

SPIS TREŚCI
______________________________________________________________________________________________________________

                         Webmaster ALFA