Zdarza się, że ważne, okrągłe, historyczne rocznice
mijają bez większego echa lub są wprawdzie jakoś tam uczczone, jednak nie
tak, jak zasługiwałaby na to ich dziejowa ranga. Było tak parę razy w
kolejne „...lecia” powstań śląskich, które zresztą do dziś nie doczekały się
porządnego „marketingu“, przez co ogromna większość Polaków spoza naszego
regionu uważa, że udało nam się tylko jedno powstanie – Wielkopolskie. Z 85.
rocznicą powrotu części Górnego Śląska było na szczęście inaczej. Można
powiedzieć, że obchody pamiętnego 20 czerwca 1922 nasza redakcja
zainaugurowała już pierwszego dnia tego misiąca wydając specjalny numer, w
którym m.in. przypomnieliśmy oryginalne zdjęcia ukazujące wejście polskiego
wojska do Katowic i odpowiedzi na redakcyjną ankietę Śląsk w granicach
Polski. O znaczenie tego faktu zapytaliśmy znanych polityków, samorządowców
oraz przedstawicieli nauki. 1 czerwca również Muzeum Historii Katowic
włączyło się w uczczenie tamtych pamiętnych wydarzeń wernisażem. Zwycięzcy
Powstańcy, na której zaprezentowano portrety tych, którzy swoją walką
doprowadzili do tego, że część Górnego Śląska stała się Polską.
|
Uczciliśmy
południu
zaś uczestnicy przenieśli się do Bytomia na dalszy ciąg obrad, ale i
zwiedzenie ekspozycji fotografii Jana Bułhaka, który przed wojną odbył
podróż na Śląsk. Nieprzypadkowo wystawiono te właśnie zdjęcia, ponieważ
tematem tegorocznej konferencji były kresy. Te południowo-zachodnie, czyli
Śląsk właśnie i te północno-wschodnie, a więc przede wszystkim Wilno i inne
miejsca znajdujące się dziś na terenie Litwy oraz Białorusi. Podobieństwa i
różnice losów ludzi żyjących na pograniczu to wprawdzie temat bardzo
interesujący, największe jednak wrażenie zrobiło trochę pozaprogramowe
wystąpienie prof. Edwarda Długajczyka, który studiując materiały dotyczące
powstań śląskich przekazane dopiero niedawno przez amerykański Instytut
Piłsudskiego, odkrył, że istniał także II Pułk Strzelców Bytomskich. O tym
pierwszym wiemy praktycznie wszystko - jak powstał, gdzie walczył w czasie
wojny polsko-bolszewickiej (na kresach wschodnich właśnie), znamy jego
skład. Natrafienie natomiast na materiały dotyczące drugiego jest swego
rodzaju rewelacją. Świadczy również o tym, że może jeszcze niejedna
niespodzianka dotycząca śląskiej historii, którą – zdawało się – znamy już
bardzo dobrze – kryje się w nieprzebadanych archiwach. |
kie urządziło uroczyste otwarcie okolicznościowej wystawy Do
Ciebie, Polsko, wracamy... Trudno wyliczyć wszystkie podobne ekspozycje
organizowane nie tylko przez muzea ze śląskich miast, ale i biblioteki oraz
gminne ośrodki kultury, a nawet niektóre szkoły. Nieprzypadkowo wspominam o
szkołach, w czerwcu bowiem odbyło się też wiele specjalnych lekcji, których
adresatem byłi uczniowie. Lekcji i prelekcji dotyczących powrotu części
Górnego Śląska w granice Rzeczpospolitej. Np. w Muzeum Historii Katowic
mówiła o tym Aleksandra Goniewicz, w Muzeum Miejskim im. Maksymiliana
Croboka miał na ten temat wykład Zdzisław Sobieraj. To tylko przykłady, bo
wszystkich podobnych prelekcji i sesji wyliczyć się po prostu nie da. |
||

SPIS TREŚCI
______________________________________________________________________________________________________________