Kto nie był na cieszyńskim wzgórzu zamkowym przez kilka
lat, z pewnością zdziwi się, gdy zobaczy, w jaki sposób to miejsce się
zmieniło. Gdyby sparafrazować słowa Michała Bułhakowa, można powiedzieć, że
sam diabeł nie wie, co się tam wyrabia i co to za miejsce raptem takie nowe.
Odnowiono północne skrzydło klasycystycznego pałacu myśliwskiego Habsburgów,
który powstał w XIX w. na gotyckich murach, i przekazano we władanie nowej
instytucji o nazwie Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie. W
XX w. mieścił się tam m.in. internat. Przez pewien czas władały nim także
Lasy Państwowe. Dopiero teraz jednak stare pałacowe mury w połączeniu z
nowoczesnym wystrojem wyglądają tak dobrze, jak w czasach
dziewiętnastowiecznej świetności. Interesujące jest zwłaszcza wnętrze z salą
koncertową na 80 miejsc, galerią ekspozycyjną „Antresola” w gotyckiej Starej
Baszcie (na której znajduje się taras widokowy), pomieszczeniami na
warsztaty ceramiczne, tkackie i inne zajęcia edukacyjne, hotelikiem na
kilkanaście osób itp., itd.
Palmiarnia Biznesu
Nowa instytucja przejęła również dwa inne obiekty na swoje potrzeby, a
mianowicie sąsiednią willę i okazały, nowoczesny budynek, który powstał na
miejscu dawnej oranżerii. Jak powiada mój przewodnik po zaułkach i
zakamarkach habsburskiego pałacu, Jacek Greniuch, w oranżerii koncertował w
połowie XIX stulecia sam Franciszek List. Po drugiej wojnie światowej
oranżeria podupadła, aż wreszcie w 1966 roku została rozebrana. Dwa lata
temu na jej miejscu powstał obiekt, który animatorzy życia społecznego ze
Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości nazywają pieszczotliwie
Palmiarnią Biznesu. Mieści się tam m.in. tuzin biur Inkubatora
Przedsiębiorczości, sala wystaw designu, salka konferencyjna i biura
Śląskiej Sieci na rzecz Wzornictwa.
50 tysięcy turystów
W willi po drugiej stronie pałacu Habsburgów znajdują się natomiast
pomieszczenia administracyjne, lokale informacji turystycznej, sklep z
pamiątkami i wytworami rękodzieła artystycznego – głównie twórców ze Śląska
Cieszyńskiego. Pod opieką ŚlZSiP jest również charakterystyczna Wieża
Piastowska, na którą mozolnie wchodzi co roku około 50 tys. turystów.
Roztacza się z niej rozległy widok na Beskid Śląski i Bramę Morawską, a
zwłaszcza obie części grodu podzielonego przez chochlik historii. Zamkowy
dziedziniec oplatają – w dosłownym sensie – rzeźby chełmeckiego artysty i
animatora kultury Waldemara Rudyka, który ukończył wychowanie plastyczne w
dawnej Filii Uniwersytetu Śląskiego i nadal emocjonalnie związany jest z
Cieszynem.
Za unijne pieniądze
Uchwałę w sprawie utworzenia Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości
podjęła Rada Miejska w Cieszynie. Zamek jest bowiem „nietypową jednostką
komunalną”, związaną z projektem inwestycyjnym, finansowanym z funduszu
PHARE ESC 2001. Jak powiada dyrektorka Śląskiego Zamku Sztuki i
Przedsiębiorczości, animatorka kultury Ewa Gołębiowska, projekt zakładał
utworzenie w Cieszynie specyficznego centrum przedsiębiorczości. Jego
głównym celem jest wykorzystanie potencjału projektantów i artystów dla
pobudzenia rozwoju gospodarczego Śląska i wzmocnienia konkurencyjności
przedsiębiorstw. Inwestycja kosztowała około 12 milionów złotych. 75 procent
kosztów pokryła Unia Europejska. Na resztę złożyły się środki z budżetu
państwa, Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego oraz cieszyńskiej gminy.
– Nowa instytucja wspiera rozwój przedsiębiorczości promując wzornictwo
przemysłowe, chroni i popularyzuje rzemiosło artystyczne i ginące zawody.
Zajmuje się także promocją sztuki współczesnej i rozwojem turystyki –
powiada Gołębiowska.
Dał nam przykład…
W latach 90. ubiegłego stulecia władze Cieszyna miały kłopoty z
odrestaurowaniem zabytków na zamkowym wzgórzu. Brakowało pieniędzy. Pomysł
zagospodarowania wzgórza podał Luk Palmen, trzydziestoparoletni menedżer z
Limburgii, który w 2000 r. przybył do Polski, aby zająć się promocją różnych
form współpracy między firmami oraz instytucjami, które wspierają
innowacyjność i konkurencyjność przedsiębiorstw w województwie śląskim.
Luk Palmen opowiedział, w jaki sposób wykorzystuje się wzornictwo
przemysłowe w Belgii. Jego zdaniem świetnie byłoby stworzyć na Śląsku
centrum wpływające na rozwój przedsiębiorczości, a jednocześnie związane z
wzornictwem przemysłowym i sztuką. Pomysł podchwyciła Ewa Gołębiowska oraz
władze Cieszyna. W koncepcji nowej instytucji znalazło się jeszcze miejsce
dla promocji ginących zawodów oraz turystyki – dziedzin tak ważnych na
Śląsku Cieszyńskim. W ten sposób 1 stycznia 2005 r. rozpoczął działalność
Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości.
ABC przedsiębiorczości
Jeśli do opisu funkcjonowania instytucji można użyć określenia ze |
|
Otwarty
zamek
świata współczesnej polityki, Zamek działa
na pięciu platformach… Pierwsza z nich dotyczy przedsiębiorczości. Odpowiada
za nią Anna Kańska-Górniak.
– Realizujemy kilka projektów, które pomagają w powstawaniu nowych firm i
miejsc pracy. Cykl szkoleń „ABC przedsiębiorczości” zapoznaje początkujących
przedsiębiorców z biznesplanami, finansami, reklamą i marketingiem,
budowaniem pozytywnego wizerunku firmy i pozyskiwaniem funduszy unijnych –
wyjaśnia Kańska-Górniak.
Animatorzy życia społecznego z Zamku organizują warsztaty komputerowe, które
dostarczają biznesmenom praktycznych wskazówek dotyczących Internetu,
książek adresowych, pakietów biurowych, kas fiskalnych, kodów kreskowych,
zarządzania informacją i bezpieczeństwa w sieci. W ten sposób realizują
kolejny program pn. „Wykorzystaj komputery w biznesie”. Obecność czeskich
przyjaciół po drugiej stronie Olzy sprawia, że specyfiką zamkowej
działalności są kursy języka czeskiego dla początkujących i zaawansowanych,
które – w ramach programu „Język czeski w biznesie” – ukończyło już
kilkadziesiąt osób.
W każdą trzecią środę miesiąca w Sali konferencyjnej oranżerii odbywają się
spotkania Klubu Przedsiębiorcy. Spotkania zapewniają stałą pomoc, istotną
zwłaszcza dla młodych przedsiębiorców.
– Formuła spotkań ułatwia zdobywanie informacji, zapewnia przedsiębiorcom
wymianę doświadczeń, konsultacje ze specjalistami i wzajemny kontakt –
powiada Anna Kańska-Górniak. – Wiele firm pada w ciągu dwóch pierwszych lat
istnienia. W Polsce prawo jest niestabilne i trudno ściągnąć należności.
Firmy nie otrzymują swoich pieniędzy i nie mogą funkcjonować. Zdaliśmy sobie
sprawę, że jeżeli chcemy pomóc młodym przedsiębiorcom, nie możemy czekać.
Początkowo nie myśleliśmy, że będziemy firmą językową, a tymczasem życie
zmusiło nas do stworzenia programu „Język czeski w biznesie”. Dzięki Zamkowi
i funduszom unijnym, które pozwalają założyć przedsiębiorstwo, powstało już
17 nowych firm – dodaje Kańska-Górniak.
Pierwszą osobą spośród stałych uczestników programu „ABC
przedsiębiorczości”, która założyła własną firmę, była Urszula
Prus-Zamojska. Skorzystała nie tylko z pomocy Zamku, lecz również
bezzwrotnej dotacji Powiatowego Urzędu pracy w Cieszynie. Jej firma wytwarza
ręcznie unikatowe wyroby regionalne i uczy haftu i koronczarstwa.
W śląskich sieciach
Drugą niezwykle interesującą sferą działalności Zamku jest organizowanie
współpracy między projektantami a producentami.
– Aktywnie promujemy najlepsze przykłady wzornictwa poprzez wystawy,
konferencje, warsztaty oraz dni otwarte Zamku. Mamy na uwadze przede
wszystkim śląskie produkty i naszych projektantów oraz producentów. Tworzymy
internetową bazę danych i stronę internetową. Wydajemy biuletyn, który
porusza sprawy bliskie projektantom i producentom. Służy temu przede
wszystkim program pn. Śląska Sieć na rzecz Wzornictwa – wyjaśnia
odpowiedzialna za tę sferę działalności cieszyńskiego Zamku Iwona
Heller-Kubień.
Śląską Sieć współfinansuje Unia Europejska z Europejskiego Funduszu
Społecznego oraz budżet naszego państwa w ramach Zintegrowanego Programu
Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Podobne źródła finansowania ma drugi
projekt realizowany w tej sferze przez Zamek, a mianowicie Regionalna Sieć
Promocji i Transferu Technologii. Animatorzy życia społecznego z Zamku
rozpoznają potrzeby technologiczne małych i średnich przedsiębiorstw,
przyspieszają przepływ informacji związanej z transferem technologii w
regionie oraz pomagają we wdrażaniu innowacji.
Jak powiada Heller-Kubień, przedsiębiorcy mogą skorzystać nawet z
bezpłatnego audytu technologicznego, banku informacji o dostępnych w naszym
regionie technologiach czy bezpłatnej usługi informacyjno-doradczej.
– Jeśli przedsiębiorstwo poszukuje nowych technologii, nasz konsultant
wykonuje audyt technologiczny i potem zapotrzebowanie na technologię trafia
do bazy danych i jednostki badawczo-rozwojowej. Jeśli ktoś wykonuje taką
technologię, kontaktujemy zainteresowane strony z sobą. Jeśli nie –
podejmujemy próbę, żeby komuś zlecić wykonanie. Na pierwszych 80 wizyt
doszło do 10 audytów technologicznych – dodaje Iwona Heller-Kubień.
Zamek słynie już m.in. z organizowania konkursu „Śląska Rzecz” oraz
interesujących wystaw wzornictwa polskich szkół projektowych, które mają
oddźwięk na Zachodzie. Zamek realizuje bowiem istotne projekty europejskie.
Ostatnio cieszyńscy animatorzy kultury zaangażowali się m.in. w wystawę
podczas V Biennale Projektowania w St. Etienne we Francji.
Śląska Sieć na rzecz Wzornictwa to jeden z największych i najciekawszych
projektów tego typu w Polsce i jeden z najlepiej realizowanych programów z
funduszy europejskich w naszym |
|
regionie. Nic dziwnego, że szczyci się nim samorząd
województwa śląskiego.
Nigdy nie zaginie…
W Zamku organizowane są liczne warsztaty ceramiczne, które umożliwia piec do
wyrobów z gliny w jednym z pomieszczeń myśliwskiego pałacu Habsburgów.
Animatorzy kultury z Cieszyna organizują także warsztaty: tkackie,
wikliniarskie, malarstwa na szkle, snycerskie, hafciarskie czy koronczarskie.
Artystka z Wielkiej Brytanii Anna French prowadzi nawet warsztaty fusingu,
czyli techniki łączenia w jedną taflę kawałków szkła, które cieszą się dużym
zainteresowaniem. Przyjeżdżają ludzie z całej Polski, gdyż poziom warsztatów
jest wysoki, a opłaty symboliczne. Wykładowcy z wyższych uczelni
plastycznych prowadzą natomiast zajęcia w wakacyjnej „Letniej szkole designu”.
W Zamku odbywają się warsztaty multimedialne i typograficzne. Istnieje
również możliwość zorganizowania różnego rodzaju warsztatów na zlecenie
klientów.
Ze środków funduszu o skomplikowanej nazwie „INTERREG IIIA Czechy – Polska,
Euroregion Śląsk Cieszyński” w cieszyńskim Zamku funkcjonuje Polsko-Czeska
Akademia Ginących Zawodów.
– Prowadzone są warsztaty rzemiosła artystycznego dla grup polsko-czeskich,
a także zajęcia pn. „Komputer, regionalizm, przedsiębiorczość”. W ramach
projektu opracowano stronę internetową i bazę danych twórców ludowych Śląska
Cieszyńskiego. Wytyczono także „Szlak Ginących Zawodów” po obu stronach
granicy – wyjaśnia odpowiedzialny za projekt Tomasz Majorek.
Incydenty na granicy
Ze środków funduszu „INTERREG IIIA Czechy – Polska, Euroregion Śląsk
Cieszyński” m.in. finansowany jest polsko-czesko-brytyjski projekt
rezydencji artystycznych „Incydenty”. Pierwsza edycja projektu miała miejsce
w Cieszynie i Czeskim Cieszynie. To m.in. w ramach projektu latem minionego
roku cieszyński plastyk Grzegorz Majchrowski podjął próbę symbolicznego
zszycia Olzy. Przy pomocy strażaków oraz czeskich i polskich artystów
połączył graniczną rzekę błękitnym materiałem, aby – jak powiada – Olza nie
była już miejscem podziału miasta i narodów, lecz klejnotem tej ziemi i tych
społeczności. Do „zszywania” Olzy przyczynili się również animatorzy kultury
z czeskocieszyńskiej „Strzelnicy”, a także Sectora 3 oraz Art House z
Wielkiej Brytanii.
– Motywem działań artystycznych twórców z trzech krajów było zabliźnianie
ran oraz łamanie stereotypów – powiada odpowiedzialna za projekt Anna
Górska.
Turystyczna historia
„Zamkowe spotkania z historią” łączą w atrakcyjny sposób wieki dawne z
potrzebami turystycznymi. Najbardziej spektakularną formę połączenie to
przybrało w czasie „Manewrów Cesarskich 1906”, które odbyły się latem
ubiegłego roku. Po stu latach Cieszyn znów mógł gościć Franciszka Józefa I –
tym razem podczas inscenizacji, którą zaproponowali m. in. animatorzy
kultury ze Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości.
Na co dzień w Zamku można uzyskać wszelkie informacje turystyczne związane z
regionem. W willi obok pałacu myśliwskiego, nieopodal Piastowskiej Wieży
mieści się sklep z pamiątkami, księgarnią wydawnictw zamkowych i
regionalnych oraz rękodziełem artystów Śląska Cieszyńskiego. Odpowiedzialny
za tę sferę działalności Zamku Jacek Greniuch pokazuje m.in. porcelanowe
koronki autorstwa Bogdana Kosaka, które robią wrażenie jakby były
rzeczywiście haftowane. Ekspozycja zawiera także tzw. smycze zamkowe z
lnianego płótna, haftowane w tradycyjny dla cieszyńskich górali sposób przez
Marię Motykę z Jaworzynki czy etui na komórkę ręcznie heklowane przez
koniakowską koronczarkę Małgorzatę Krężelok.
– Przykładów łączenia tradycyjnej technologii z nowoczesną sztuką, które w
Zamku preferujemy, jest więcej. Można się o tym przekonać nie tylko w naszym
sklepie, ale podczas wystaw. Co miesiąc w naszych salach wystawowych w
oranżerii i pałacu myśliwskim otwieramy dwie ekspozycje – zapewnia Jacek
Greniuch.
Ładniejsza codzienność
Jak napisała dyrektorka Ewa Gołębiowska – w pierwszym numerze wydawanego
przez Zamek znakomitego pisma „i” pod redakcją Andrzeja Leraczyka – Śląski
Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości pełni rolę pomostu między projektantami i
producentami, sztuką a przemysłem.
– Te zamierzenia na Śląsku nie powinny dziwić. Śląsk jest bowiem drugim w
Polsce regionem pod względem wielkości produkcji i nie jest to tylko
przemysł ciężki. Nie wszyscy wiedzą, że 20 procent śląskiej produkcji
przemysłowej stanowi żywność, dobrze rozwija się meblarstwo, sektor opakowań
czy produkcja maszyn i narzędzi. Projektanci będą mieli na Śląsku co robić –
powiada Ewa Gołębiowska, która uważa, że dzięki nim nasza codzienność może
stać się choć trochę lepsza, ładniejsza i łatwiejsza.
Notabene wypada dodać, iż nie tylko dzięki projektantom i producentom, lecz
także animatorom życia społecznego z cieszyńskiego Zamku…
|