Jerzy Gorzelik, idąc za wskazaniami współczesnych historyków,
woli używać nazwy Rudy Wielkie (a nie: Raciborskie) w odniesieniu do
miejscowości i słynnego klasztoru. Więc i my się do tego dostosujemy, od
razu zaznaczając, że rozprawa śląskiego historyka sztuki ma charakter
naukowy; adres czytelniczy jest zatem zawężony, tak jak zawężony jest temat
i okres interesujący badacza. Niewiele więc miejsca poświęcono w tej książce
historii politycznej, ekonomiczno-gospodarczej i cywilizacyjnej
sześciowiekowej obecności cystersów na Górnym Śląsku. Oczywiście, Gorzelik
nie lekceważy promieniującego niemal na całą krainę dorobku religijnego i
społecznego zakonu. W wielu miejscach punktuje znaczenie rudzkich cystersów,
którzy przecież w różnych okresach stawali się pionierami postępu
przemysłowego czy rolniczego. Ale głównie interesuje go architektura zespołu
klasztornego, no i jego zmieniające się wnętrze, pełne zaskakująco
wartościowych dzieł sztuki.
Wiele z tych dzieł nie zachowało się do naszych czasów bądź zostało
przeniesionych w inne miejsca. Datą graniczną wydaje się tu być rok 1945,
choć autor urywa narrację na roku 1810, kiedy to decyzją władz pruskich
klasztor cysterski został poddany sekularyzacji. Koniec II wojny światowej
stanowi jednak klamrę niejako obszerniejszą. Wtedy bowiem doszło do
dewastacji majątku i poważnych zniszczeń. Rok 1945 będzie się zatem
wielokrotnie pojawiał w tej książce, w trakcie analiz poszczególnych obrazów
czy rzeźb. Niekiedy zatem Gorzelik musi odwoływać się do zachowanych zdjęć
wcześniejszych, no i – rzecz jasna – do opisów dokonywanych przez innych,
przedwojennych czy XIX-wiecznych badaczy. Głównie niemieckich i
austriackich, ale także polskich i czeskich. Wielowiekowy kontekst zmusza do
porównań, ale i reinterpretacji. Bardzo to skomplikowana materia, wymagająca
od badacza nie tylko wiedzy z obszaru „czystej” historii sztuki, ale i
jej styków z myślą filozoficzną czy teologiczną minionych epok.
Fundatorem klasztoru był w połowie XIII stulecia książę Władysław Opolski
(ok. roku 1700 upamiętniono go tablicą epitafijną). Cystersi byli obecni
również w innych miastach dawnego Śląska, zwłaszcza Dolnego, utrzymując z
nimi i w ogóle ośrodkami europejskimi trwałe związki (najsilniej |
|
Barokowe
Rudy
powiązani
byli ze stosunkowo nieodległą, filialną Jemielnicą). W średniowieczu
kontakty utrzymywano z Małopolską (m.in. Sulejowem), ale z czasem długie
trwanie w ramach monarchii habsburskiej znacznie silniej kierowało śląskich
cystersów w stronę wielkich ośrodków kulturalnych czy uniwersyteckich Moraw
i Czech (wielu zakonników kształciło się w Ołomuńcu, Opawie czy Pradze,
dopiero w następnych wiekach także we Wrocławiu i mniejszych miastach
śląskich). W okresie kontrreformacji stanowili ostoję katolicyzmu, w tej
części Górnego Śląska właściwie nie zagrożonego. Sympatie prohabsburskie
zachowały się w Rudach Wielkich także w latach, gdy już większą częścią
Śląska zawładnęły protestanckie Prusy, z czasem coraz silniej ingerujące w
wewnętrzną organizację cystersów, rezerwujące sobie prawo do decydowania o
tym, kto ma obejmować funkcję opata w rudzkim konwencie.
Średniowieczny klasztor podupadł w pierwszej połowie XVII wieku. Nie
oszczędziła go wojna trzydziestoletnia, liczne napaści, grabieże, pojawiała
się konieczność utrzymywania obcych wojsk czy wypłacania kontrybucji. Ten
stan rzeczy zaczął się zmieniać, gdy w połowie tego stulecia opatem wybrano
Andreasa Emanuela Pospela, pochodzącego z należącego do cysterskiego majątku
Bojkowa. Pospel uporządkował kwestie prawno-własnościowe i rozpoczął
poszerzanie starych i budowę nowych obiektów klasztornych. W czasie jego
rządów właściwie nie ingerowano w średniowieczną tkankę architektoniczną
kościoła, który pozostawał budowlą bezwieżową. Niestety, do naszych czasów
nie przetrwał żaden z ośmiu ołtarzy erygowanych przez opata Pospela.
Linię działania podtrzymał kolejny rudzki opat Joseph Franz Hering (to on
kwaterował idące na odsiecz Wiednia oddziały króla Sobieskiego), który
kontynuował rozbudowę opactwa, dokonał barokaizacji |
|
kościoła konwentualnego i wzniósł kaplicę cmentarną. Pojawiła
się, też zachowana do dnia dzisiejszego, tablica epitafijna opata Pospela.
Zakupiono także obrazy świętych autorstwa jednego z największych śląskich
malarzy Michaella Willmana (w Rudach szczególnie czczono postać św. Bernarda
z Clairvaux; szerzono także kult maryjny, w kolejnych wiekach wzrastała
ranga prawdziwie „śląskich” świętych: Barbary, Józefa, Jana Nepomucena,
Jadwigi czy Wilgefortis).
Jerzy Gorzelik przedstawiając koleje losów następnych opatów – Bernarda II
Czerneka, Josepha II von Strachwitza, Bernarda III Stilla, Augustina Rennera,
Benedikta Galli i Bernharda Galbiersa – podkreśla ich na ogół wysokie
wykształcenie, znajomość prawa i wrażliwość na sztukę, umiejętność
gospodarowania finansami i czerpania z rozwoju przemysłu, zwłaszcza
hutnictwa. Rosły zasoby klasztornej biblioteki, stanowiącej później podstawę
do powołania szkoły. Budowano kościoły w mniej lub bardziej odległych od Rud
miejscowościach, prowadzono katechizację wśród mieszkańców górnośląskich
wiosek. No i oczywiście dbano o swą siedzibę, nadal ją upiększając,
wyposażając kościół i nowe kaplice w barokowe ambony, zdobiąc malowidłami
ściany, zamawiając nowe obrazy sztalugowe i rzeźby, figury i reliefy – m.in.
autorstwa Johanna Melchiora Österreicha (to jedno z tych największych
nazwisk, które kojarzymy z epoką przedpruską i rozkwitem śląskiego baroku).
Autor nie pomija żadnego dzieła sztuki związanego z Rudami Wielkimi. Każde
szczegółowo opisuje i interpretuje, wgłębiając się w jego ideowe przesłania,
rozstrzygając nieczytelne dziś nawet dla wykształconego odbiorcy
ikonograficzne tropy, zagadki i znaczenia. Śledzi przy tym kierunki zmian
prądów artystycznych. Dostrzega w barokowym zespole obiektów klasztornych i
ich wnętrzach pierwotne wpływy sztuki flamandzkiej, później włoskiej, aż w
końcu morawsko-wiedeńskiej. Dokonuje porównań z tym, co powstało w tym
czasie na bogatszym Dolnym Śląsku, szuka śladów odrębności. Podkreśla, że
górnośląscy cystersi, idąc z duchem epoki, z dumą zachowywali i podkreślali
swój średniowieczno-piastowski rdzeń i rodowód |