– Jubileusz skłania do wspomnień...
– Koncepcja Wyższej Szkoły Zarządzania i Nauk Społecznych pojawiła się już w
1992 roku podczas pierwszej edycji Tyskich Seminariów Majowych. Idea była
udziałem trojga profesorów: Ewy Okoń-Horodyńskiej, wówczas tyszanki,
Andrzeja Matczewskiego także wówczas tyszanina, oraz moim. Ta trójka
przygotowała program szkoły i jej misję, kluczowym elementem był nie
prywatny ale miejski charakter uczelni. Projekt szkoły, pomysł na kierunki
obecne i przyszłe spotkały się z pełną aprobatą władz miasta. Było tu bardzo
dużo młodych ludzi szczególnie z rodzin robotniczych, którzy nigdy nie
wybraliby się do odległych uczelni, czekali aż szkoła wyższa przyjdzie do
nich. I przyszła. Tyska Alma Mater powstała 27 marca 1997 roku. Jedyna
wówczas szkoła municypalna, która oczywiście sama na siebie musiała zarobić,
ale pracowała jednak pod patronatem miasta.
Szkoła została założona przez spółkę akcyjną „Edukacja”, w której 99,9
procent udziałów należy do gminy Tychy a kolejni prezydenci miasta pełnią
funkcję przewodniczącego Rady Powierniczej, miasto posiada osiemset a
założyciele piętnaście głosów.
– Jakie kierunki proponowała wówczas szkoła?
– Zaczynaliśmy od jednego kierunku: zarządzanie i marketing. Obecnie mamy
ich pięć, oprócz już wymienionego: socjologię, administrację, informatykę i
ekonometrię, stosunki międzynarodowe. Dobór kierunków uwzględniał nie tylko
ich atrakcyjność ale także potrzeby lokalnego i regionalnego rynku pracy. W
styczniu tego roku w ramach informatyki i ekonometrii otrzymaliśmy od
ministra zgodę na prowadzenie specjalności inżynierskiej. Szkoła jest objęta
patronatem Uniwersytetu Śląskiego i Akademii Ekonomicznej. Po ukończeniu
trzyletnich studiów licencjackich absolwenci mogą kontynuować studia
magisterskie i doktoranckie. WSZiNS nawiązała bardzo ważne i efektywne
kontakty międzynarodowe z ośrodkami badawczymi i wyższymi uczelniami za
granicą, posiadamy uprawnienia do wydawania dyplomów międzynarodowych. Na
mocy umowy z uniwersytetem Dundee w Szkocji już kilkunastu naszych studentów
posiada podwójne dyplomy – polski i szkocki.
– Jak wyglądają relacje między miastem a uczelnią?
– Misją szkoły w Tychach, mieście które nigdy nie miało akademickich
tradycji jest pokazywanie nie tylko urody pięknych głów, ale także |
|

|
|
Z rektorem Wyższej Szkoły Zarządzania
i Nauk Społecznych w Tychach,
prof. dr. hab.
Markiem S. Szczepańskim
rozmawia
Maria Sztuka
|
Jubileusz
tyskiej
Alma Mater
promowanie
dobrej książki, organizowanie spotkań z mądrymi, ciekawymi ludźmi. Rekordy
biją Dni Filozofii, na które przyjeżdżają zainteresowani z różnych zakątków
Polski. Nic dziwnego jeśli wykładowcą jest profesor Mieczysław Albert
Krąpiec, wieloletni rektor KUL-u, światowej sławy filozof. Ludzie przychodzą
nie tylko słuchać, ale dyskutować i polemizować, na przykład z Bronisławem
Wildsteinem, człowiekiem o bardzo ciekawej osobowości choć głoszącym
kontrowersyjne poglądy. Gościli u nas ze swoimi książkami: Adam Michnik,
Adam Zagajewski z tomem poezji, z młodszego pokolenia – Wojciech Kuczok,
cała plejada osób, które zasłużyły się polskiej kulturze. Odbywają się także
projekcje ciekawych filmów, organizujemy konferencje naukowe, wystawy.
Realizujemy także programy dotyczące kształcenia umiejętności poszukiwania
pracy, są to wszelkiego typu otwarte, dostępne dla każdego kursy
kształtowania wizerunku. Mieszkańcy korzystają także ze szkoły językowej i
językowych certyfikatów, finansowanych z |
|
dotacji unijnych.
Czasem żartobliwie mówię, że szkoła pełni rolę wyspecjalizowanego „domu
kultury”, w pozytywnym oczywiście znaczeniu. Relacje między miastem a
uczelnią mają charakter symbiotyczny. Jest to korzystne tak dla miasta jak i
dla uczelni. Wszystkie wygenerowane przez szkołę zyski przeznaczamy na
inwestycje i przebudowę dużego fragmentu miasta. Mamy piękne budynki,
przestronne, nowoczesne, widne. Przewodniczącym Rady Powierniczej jest
prezydent Tychów. To bardzo dobra i zdrowa sytuacja, kiedy oprócz rektora i
kanclerza na każdą złotówkę obiektywnie patrzy ktoś z miasta.
– Wyniki waszej pracy badawczej znane są w całej
Polsce.
– Prowadzimy badania naukowe, finansowane przez Unię Europejską, są to
często badania niestandardowe. Największe polskie badania socjologiczne z
zakresu oceny transplantacji wykonano właśnie w Tychach. Naszymi gośćmi byli
profesor Zbigniew Religa, profesor Marian Zembala, jedni z najbardziej
cenionych na świecie transplantologów. Najbardziej cieszy nas fakt, że
książka, która jest efektem badań znalazła uznanie, zaistniała w świadomości
i zafunkcjonowała w środowisku największych sław tej dziedziny. Na spotkaniu
wybitnych transplantologów odwoływał się do niej profesor Franciszek Kokot,
wybitny nefrolog. Kilka tygodni temu z okazji Dnia Transplantologa
zorganizowaliśmy bardzo ważną konferencję naukową na temat transplantacji.
Prowadziliśmy także badania nad chirurgią plastyczną, dotyczyły one ludzi,
którzy poddają się operacjom bez wskazań medycznych.
Obecnie uruchamiamy nowy cykl badawczy – Ciało jako kapitał. Interesuje nas
z punktu widzenia socjologa: czy uroda, młodość, iluzja młodości to
czynniki, które ułatwiają życie, awans zawodowy? Wspólnie z Portugalczykami,
Szwedami i Niemcami prowadziliśmy badania nad społeczną odpowiedzialnością
biznesu (Corporate Social Responsibility). Jak firma może współpracować ze
społecznością lokalną? Być życzliwym jej partnerem.
– Jakie nowe kierunki powstaną?
– O tym zdecydują kolejne władze szkoły. To są moje ostatnie miesiące w roli
rektora. Nasz statut, który sam współtworzyłem, przewiduje tylko dwie
kadencje. Jesteśmy jedyną z nielicznych uczelni niepublicznych, w której
odbywają się w pełni akademickie wybory do władz uczelni. Jestem przekonany,
że program rozwoju uczelni będzie coraz bogatszy, choć niż demograficzny nie
ułatwi jej funkcjonowania. |