– Wizerunek katowickiego centrum, mimo wielu prób przebudowy nie doczekał się gruntownych zmian. Zapowiada je rozstrzygnięty pod koniec ubiegłego roku konkurs studialny na koncepcję urbanistyczno-architektoniczną centrum miasta. Wynik konkursu wzbudził duże społeczne zainteresowanie, co zrozumiałe, bowiem na ten temat od dawna toczą się głośne dyskusje, zawsze z Rynkiem w tle. Po konkursie nie mniejsze jak sam Rynek emocje wywołała aleja Korfantego. Podniósł się krzyk, że ten symbol i znak rozpoznawczy Katowic ma być sprowadzony do wymiaru najzwyklejszej ulicy, a ciasna zabudowa całego centrum będzie równoznaczna z jego zabetonowaniem.
– Nie przesadzajmy z tym betonem i degradacją alei Korfantego. Nic takiego Katowicom nie grozi. Nowe centrum będzie bardziej zielone niż teraz. Aleja Korfantego zachowa funkcję osi kompozycyjnej śródmieścia. Praca Tomasza Koniora tak wysoką ocenę uzyskała głównie za propozycję nowego uformowania Rynku, za nasycenie przekształcanego fragmentu śródmieścia inwestycjami i za przekształcenie al. Korfantego w okazały bulwar. Zatem w ten rejon Katowic inwestycje rzeczywiście wejdą dość szerokim frontem. Centrum miasta ma to do siebie, że nie znosi pustki. Nie jest to jedynie nasze odkrycie. Przeobrażenia centrów miast, z wyraźnym dokładaniem nowych budowli, to dziś trendy światowe. Takie operacje fundują sobie wielkie europejskie – i nie tylko – metropolie jak Berlin, Paryż czy Londyn.
– Ale łza się może w oku zakręcić na myśl o tym, że zniknie Rynek; a w każdym razie w obecnej postaci. A w dyskusjach jawił się on, zwłaszcza ludziom młodym, na wzór rynków krakowskiego i wrocławskiego. Dawały o sobie znać tęsknoty za rynkiem wielkim jako prawdziwą nobilitacją miasta.
– Niestety, wobec konieczności zachowania linii tramwajowych, zmiany na rzecz wielkiego rynku są niemożliwe. Nic tu nie pomogą nawet podpowiadane wyburzenia. Powrót do przedwojennego kształtu Rynku z Ratuszem zaproponowany przez Tomasza Koniora jest rozwiązaniem optymalnym.
– Miasto bez rynku? A gdzie młodzi ludzie mają się spotykać, umawiać na kawę czy na tańce? Rynek z przynależnymi do niego funkcjami to miejsce integrujące mieszkańców, stanowiące wizytówkę każdego miasta. Rynek jest mocno zakorzeniony w polskiej tradycji.
– Ratusz, który powstanie na katowickim Rynku, jest bardzo ważnym tej tradycji elementem. Powstaną też inne obiekty z centralnym placem miejskim utożsamiane. Ale zasadnicze funkcje Rynku, o jakich tu mówimy, zostaną przeniesione w rejon starego dworca PKP, a dokładnie na plac Dworcowy i




 Rozmowa z
RYSZARDEM
JURKOWSKIM

przewodniczącym jury konkursu na koncepcję centrum Katowic
 

Nowy
wizerunek

 

 ulice przyległe. To miejsce ma wszelkie cechy z rynkiem kojarzone. Jest mocno osadzone w historii miasta, posiada interesującą zabytkową architekturę, lecz szczególnie ważne jest to, że w tej części Katowic również nastąpią wielkie przeobrażenia. W grę wchodzi około 60 tys. m kw. do zagospodarowania – na powierzchni i pod ziemią, gdzie powstaną trzy kondygnacje, z czego dwie zajmą parkingi. Magnesem będą galerie, kluby, kawiarnie, restauracje, dyskoteki. Plac i stary dworzec znów zatętnią życiem.
– Przed nobliwym dworcem nowe perspektywy otworzył konkurs, który Pan wygrał. Minęło już trochę czasu, a tu cisza. Czyżby kolejny konkurs trafił na półkę? Na centrum Katowic też było parę konkursów, o których słuch zaginął.
– Co do starego dworca PKP z przyległościami to problemem jest jego status własnościowy, a to powinno się szybko zmienić. Niezależnie od tego, ruch zacznie się tutaj już wiosną tego roku. Nie ma obawy, że skończy się na planach. Moim zdaniem Katowice złapały drugi oddech, czego dowodem jest znakomite nowe Rondo. Ono też wymusza kontynuowanie prac w centrum.
– Czy organizatorzy konkursu nie byli zaskoczeni stosunkowo małym odzewem środowiska architektonicznego? Jury miało do rozpatrzenia raptem 11 prac.
– Są to konkursy trudne, nie chodzi o prace od razu trafiające do realizacji. Koncepcja to dopiero podstawa do

dalszych opracowań. Jest to coś w rodzaju pierwszego kroku w stronę projektów realizacyjnych. Zaczyna się od miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. To zadanie przypada Tomaszowi Koniorowi. Oczywiście, w tym, co zaproponowały inne zespoły, znalazło się wiele cennych pomysłów. Żeby ich nie zmarnować jury zaleciło, by je wykorzystać przy opracowaniu planu miejscowego. Dla przykładu: w pracy z drugą nagrodą za bardzo interesujące uznaliśmy wyeksponowanie naturalnych walorów przyrodniczych centrum, a zwłaszcza rzeki Rawy. Szczególnym wyróżnikiem pracy z trzecią nagrodą jest trafne zaakcentowanie architektonicznej granicy między przestrzenią publiczną wokół Ronda im. gen. J. Ziętka i al. Korfantego. Zostało tu mocno podkreślone miejsce wjazdu do centrum od strony wschodniej.
– Z tego, co Pan mówi można wnioskować, że termin wkroczenia do centrum ekip budowlanych chyba nie nastąpi szybko. Choć z drugiej strony, z miarodajnych źródeł pochodzą informacje bardzo optymistyczne – plany mają się zmaterializować w ciągu kilku lat.
– Około roku potrwają prace nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. A co do konkretnych inwestycji to generalnie ich realizacja ostatnio nabrała bardzo dużego przyspieszenia. Szybko się projektuje i bardzo szybko buduje. Przede wszystkim naciskają inwestorzy, bo ich pieniądze muszą szybko procentować.
Poza czynnikami społecznymi czy estetycznymi wymuszającymi zmiany, do głosu dochodzi również interes gospodarczy. Inwestorzy szukając miejsca dla lokowania swoich pieniędzy kierują się zasadami ekonomicznymi, ale wysoko cenią także szeroko rozumianą atrakcyjność. Zatem trzeba się dobrze pokazać.
– O tym, czy przyszłe centrum stolicy aglomeracji śląskiej dobrze spełniać będzie swoją rolę, przekonamy się dopiero wtedy, gdy powstanie: gdy zmaterializują się obecne koncepcje. Będzie to odpowiedź na pytanie, czy jurorzy dobrze wybrali, czy trafili w oczekiwania mieszkańców.
– Kilkunastuosobowe jury składało się z architektów, urbanistów, fachowców z branży komunikacyjnej – z ludzi o dużym dorobku zawodowym; w swoim gronie mieliśmy także rektorów dwóch wyższych katowickich uczelni. Było to gremium osób kompetentnych, dalekich od pochopnych decyzji. Nie uważam, by nasza rola, nasze obowiązki miały się skończyć na wydaniu werdyktu. Na pewno będziemy z uwagą śledzić dalszy przebieg prac nad przebudową centrum Katowic. Szczególnie ważnym polem obserwacji powinno być projektowanie konkretnych obiektów, które też będą wyłaniane poprzez konkursy.

SPIS TREŚCI
______________________________________________________________________________________________________________

                         Webmaster ALFA