Okno jest jednym z najbardziej wyrazistych wizualnie
elementów śląskiego domu. Zdumiewająco czyste, z wykuszami i parapetami
pomalowanymi na czerwono oraz ze śnieżnobiałymi firanami, jest częstym
motywem przedstawianym w pracach artystów tego regionu. Pojawia się jednak
zwykle z punktu widzenia obserwatora będącego na zewnątrz budynku. U
Krzysztofa Rzeźniczka odwrotnie. Jego malarstwo zwraca uwagę na ich „stronę
wewnętrzną”, którą poznajemy zamieszkując określone miejsce.
Miejsce to fragment przestrzeni dobrze znanej, możliwej do objęcia ludzką
duszą. Miejsce to przestrzeń „oswojona”, „swojska”, o której ma się pełną
wiedzę czy wyobrażenie. Miejsce, w przeciwieństwie do otwartej i groźnej
przestrzeni zewnętrznej, konotuje poczucie bezpieczeństwa, jest schronieniem
(Yi-Fu Tuan). Pojęcie „miejsca” i „przestrzeni” stoją w opozycji do siebie i
jednocześnie się warunkują. Miejsce jest stabilne, bezpieczne, podczas gdy
przestrzeń jest otwarta, groźna, nieznana. Przestrzeń staje się miejscem w
miarę poznawania i nadawania wartości. Jednak odczucie miejsca jak i
przestrzeni jest możliwe poprzez kontrast, a człowiek uwikłany jest przez
całe życie w owe przeciwstawne doświadczenia.
Trudność poruszania tematu miejsca wynika stąd, że może być ono różnej
wielkości – może to być ulubiony fotel, dom rodzinny, stare sąsiedztwo,
miasto rodzinne, własny kraj, kontynent, ziemia. Analizując obrazy
Krzysztofa Rzeźniczka odnosi się wrażenie, że takim miejscem jest dla niego
dom. Okna, które są częstym tematem jego malarstwa, stają się tym elementem,
który podkreśla intymność i bezpieczeństwo tego miejsca.
Miejsce to również symboliczna organizacja świata znaczeń wbudowanych w
życie codzienne. Zakodowane są w nim nie tylko struktury funkcjonalne, ale
również kody pozwalające odczytać i odnaleźć sens ludzkiej egzystencji w
wymiarze jednostkowym, zbiorowym, kosmogonicznym. Dom, jako miejsce, leży
pośrodku ludzkiego życia, w kulturach tradycyjnych jest symbolem środka,
oznacza punkt wyjścia i początek. Jest wszechświatem, który buduje sobie
człowiek naśladując bogów, a symbolikę kosmiczną można odnaleźć w strukturze
każdego domu. Dom to schronienie, miejsce bezpieczne, łatwo rozpoznawalny
symbol intymności. Z domem związany jest mit porządku. Uporządkowanej,
sakralnej przestrzeni domu przeciwstawiany jest zewnętrzny chaos. Okna i
drzwi stanowią granicę pomiędzy tymi dwoma światami. Okno w takim rozumieniu
staje się „miejscem otwarcia”, przejścia pomiędzy wnętrzem a zewnętrzem. Ten
sposób odczuwania można odczytać również na płótnach artysty. Przedstawienie
zmierzchu na kilku obrazach dodatkowo wzmacnia ten efekt, ponieważ ciemność
uświadamia nam nasze lęki i słabość. Wieczór w śląskich wierzeniach
tradycyjnych był porą aktywności złych mocy, demonów i strachów, a noc była
czasem interwencji sił zła. Opuszczenie domu o tej porze narażało człowieka
na kontakt z tymi |
|

|
|
Barbara
Firla
|
Krzysztofa
Rzeźniczka miejsca
namalowane


groźnymi mocami. Wydaje się, że chociaż już myślenie tymi
kategoriami jest coraz rzadziej spotykane w kulturze śląskiej, to jego echo
można odnaleźć na obrazach Krzysztofa Rzeźniczka. To dzięki zastosowaniu
takiego rozwiązania formalnego artysta podkreśla na swoich obrazach
bezpieczeństwo i przytulność wnętrza.
Takie bezpieczne miejsce, ze światłem lampy i w otoczeniu ochronnej mocy
krzyża, odnajdujemy na jednym z płócien artysty. Można dostrzec tutaj
odwołanie do tradycyjnego śląskiego systemu wierzeniowego, w którym krzyż –
najświętszy znak chrześcijanina – staje się przedmiotem chroniącym ludzi od
złego. Podobną rolę odgrywa zapalone światło. Chroni ono przed nocą i
wszelkim zagrożeniem, które ten czas ze sobą niesie. Osoby będące w zasięgu
ochronnej mocy światła tworzą „gromadkę podobną |
|
do ludzi, którzy schronili się do jakiegoś dołu czy na
wyspie; czują się sprzymierzeni przeciwko zewnętrznej płynności” (Bachelard).
Oświetlony dom staje się znakiem bezpieczeństwa i spokoju, a światło w oknie
zakłada istnienie osoby czuwającej przy lampie. Motyw krzyża pojawia się
również na innych obrazach. W ten symboliczny znak układają się cienie
okiennych ram. W ten sposób, poprzez sakralizację okna, Krzysztof Rzeźniczek
podkreślił jego funkcję granicy chroniącej wnętrze przed ingerencją sił zła.
Okno stanowi granicę pomiędzy tym, co znane, oswojone, a tym, co na
zewnątrz, co obce. Staje się ono elementem podkreślającym dośrodkowy
charakter domu i jednocześnie uświadamiającym istnienie świata zewnętrznego.
Firana jest tym elementem, dzięki któremu powstaje wrażenie przytulności i
bezpieczeństwa wnętrza. Śnieżnobiałe gardiny w oknach są osławioną wizytówką
śląskiego domu. To one, a nie rolety czy żaluzje, pojawiają się na płótnach
Krzysztofa Rzeźniczka. Firana oddziela wnętrze od zewnętrza, środek od tego,
co poza nim, kształtując podstawowe cechy miejsca. Dzięki niej dom staje się
schronieniem, do którego niebezpieczeństwa pochodzące ze świata
zewnętrznego, nie mają dostępu. Wyglądając z okna jesteśmy u siebie, ale
jednocześnie jesteśmy na granicy tego, co znane i tego, co nieokreślone.
Odchylenie firany oznacza przejście w sytuację „Zewnętrza”, otworzenie się
na to, co przychodzi z zewnątrz. Ale jest to otwarcie się z perspektywy
własnej przestrzeni, „bycia u siebie”.
Przestrzeń dobrze znana staje się dla nas miejscem. Pomimo, że przestrzeń
poznajemy głównie za pomocą wzroku, to charakter miejsca poznajemy również
innymi zmysłami. Dlatego zapach, wrażliwość skóry i dźwięki mogą
identyfikować i oswajać przestrzeń wizualną. Dzięki takiemu intymnemu
poznaniu miejsce nabiera konkretności, staje się wnętrzem. Artysta jest
również tego świadomy. Zapach kawy przypominający chwile spędzone we dwoje,
pozwala na to, że mieszkaniec domu znajduje wyciszenie. Kilka doniczkowych
kwiatów na oknie świadczy o trosce, jaka jest im okazywana. Również leżące
na parapetach okien drobiazgi stają się integralną częścią miejsca. To
przecież mieszkańcy kreują swoje otoczenie poprzez wybór takich a nie innych
przedmiotów zapełniających miejsce. W pewien sposób harmonizują one ze swoim
gospodarzem, który jest kreatorem zamieszkiwanej przestrzeni. Te wszystkie
elementy sprawiają, że dom na obrazach Rzeźniczka staje się miejscem
intymnym, przywołującym marzenia szczęścia, poczucie spokoju i „dobro-bytu”.
Doświadczenie miejsca jest intymne i bezpośrednie, dlatego trudne do
wyrażenia. Ze względu na brak umiejętności przekazania owego osobistego
doświadczenia, często uważane za nieważne. Jednak jednostki posiadające
zdolność przekazywania obrazu ludzkich przeżyć, zapisują doświadczenia,
które inaczej uległyby zapomnieniu. Niektóre z nich zostały utrwalone na
płótnach Krzysztofa Rzeźniczka. |