Był szanowanym malarzem swoich czasów. Dziś, za wyjątkiem rodzinnych Piotrowic, Roman Pająk jest zapomniany, lecz jego dzieła nadal wzbudzają podziw. Uprawiał tzw. akademizm, czyli sztukę wzorowaną na dokonaniach mistrzów renesansu. Nie legitymował się dyplomem akademii sztuk pięknych, mimo to miał instynkt malarski i poznał dogłębnie metody dawnych mistrzów. Malował portrety, pejzaże, martwe natury, kwiaty, tematy religijne. Na potrzeby indywidualnych odbiorców tworzył inaczej – pod gust klienta. W tematyce religijnej dominowała pobożność, a propagandowej – patriotyzm. Malował wiele konwencjonalnych przedstawień scen religijnych, ale były to dzieła zwykle przeznaczone do dekoracji świątyń lub zamówień indywidualnych. Wszystko materialne, konkretne w bogatej kolorystyce, o smakowicie położonej farbie. Unikał mglistej nastrojowości, sztuczności pozy czy gestu. Często komponował na zasadzie podpatrzonego fragmentu natury. Jego pamięć wzrokowa i sprawność w realizowaniu obrazu były zdumiewające. Rzadko potrzebował rysunków przygotowawczych, studiów, prób – wszystko odbywało się od razu na płótnie.
Urodził się 2 lipca 1891 roku w Wilkowyjach koło Mikołowa, w dwunastodzietnej rodzinie o tradycjach malarskich. Wkrótce po jego narodzinach jego bliscy przeprowadzili się do Piotrowic Śląskich koło Katowic. Zdolności malarskie przejął po swojej matce Agnieszce z domu Buczek, która też pracowała jako malarz. Mając kilkanaście lat przyjął pracę w firmie malarskiej w Mikołowie. Ambicje zawodowe spowodowały, że dla edukacji i zgłębienia umiejętności warsztatowych wyjechał do Westfalii, gdzie zatrudnił się w pracowni malarsko-dekoracyjnej w Greffen. Egzamin kwalifikacyjny z malarstwa zdał w Münster. Jako artysta rozpoczął pracę w pracowni malarstwa artystycznego i dekoracji w Magdeburgu, a od 1913 roku w Berlinie. Tam poznał techniki malarskie dawnych mistrzów oraz profesorów Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie.

W czasie I wojny światowej wcielony do Armii Pruskiej walczył na froncie rosyjskim. Dostał się do niewoli, był internowany pod Taszkientem, a następnie w głębi Syberii. Uwolniony przez bolszewików przedostał się do Władywostoku. Utrzymywał się tam cały czas z malowania portretów. Z Władywostoku przedostał się na japońskim statku towarowym do Singapuru. Do Europy powrócił w




Stefan Gierlotka
 

Przypomnienie Romana Pająka

roku 1920 przez Ocean Indyjski, Morze Czerwone i Śródziemne do Marsylii. Na podróż i swoje utrzymanie zarabiał malowaniem. Po powrocie do domu w 1921 roku uczestniczył w III powstaniu śląskim. Następnie wyjechał do Francji, gdzie pracował jako malarz i dekorator w Lille, Arras, Lens oraz w Paryżu. W

Wykonał tam polichromie w ołtarzach oraz freski i obrazy z życia św. Franciszka z Asyżu, które można oglądać na furcie klasztornej oraz w kapitularzu. O wielkości jego talentu świadczy polichromia w kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej oraz Świętych Męczenników. Malowane polichromie w kaplicach były zdobione bogatą ornamentyką.
Mając 40 lat zawarł związek małżeński z Klarą Bartoń z Katowic. Wychował sześcioro dzieci.
W okresie II wojny światowej pracował jako robotnik w firmie Th. Pilawa w Szopienicach. W roku 1946 powrócił do malowania kościołów i obrazów. W tym okresie malował freski religijne w kościołach w Rybniku, Cieszynie, Chorzowie, Chorzowie Batorym, Szopienicach, Górkach Wielkich oraz Brzeziu nad Odrą. Freskami udekorował klasztor i kaplice kalwaryjskie w Panewnikach. Obiekty te były malowane zgodnie ze stylem ich architektury.
W 1949 roku rozpoczął pracę jako plastyk w Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Katowicach Szopienicach. Tam wykonywał dekoracje i reklamy. Malował zlecone godła państwowe, symbole propagandowe oraz portrety komunistycznych przywódców (Lenin, Bierut itp.).
Po przejściu na emeryturę kontynuował malowanie olejnych obrazów dla osób prywatnych i instytucji. Był bardzo wyczulony na problemy swego czasu i reagował na nie w sposób zdumiewająco przenikliwy. W roku 1956 zainteresował się malarstwem fantastycznym. Osiągane w tym czasie sukcesy w lotach kosmicznych zaowocowały namalowaniem cyklu obrazów fantastycznych zatytułowanych: Życie na Marsie. Pokazywał w nich wizje życia Marsjan.
Z licznego rodzeństwa Romana Pająka: Gertruda, Julia, Agnieszka, Regina, Marta, Wiktoria, Robert, Hieronim, również malowali. Robert Pająk zamieszkał we Francji, gdzie jako malarz prowadził swoje atelier specjalizujące się w dekoracjach i wystroju scen teatralnych. Hieronim Pająk był również znanym malarzem mieszkającym w Katowicach-Piotrowicach. Jego synowie: Gotfryd, Hieronim i Jan również zostali malarzami.
Roman Pająk zmarł 8 lipca 1964 roku w Piotrowicach. Pochowany został na cmentarzu w Panewnikach.1925 roku powrócił do Piotrowic i założył atelier malarstwa dekoracyjnego. Wymalował w tym okresie wnętrza siedziby Sejmu Śląskiego, a także szereg kościołów. Freskami i obrazami religijnymi udekorował wnętrza bazyliki oo. Franciszkanów w Panewnikach.

SPIS TREŚCI
______________________________________________________________________________________________________________

                         Webmaster ALFA