O jubileuszu piętnastolecia
Agencji Wydawniczej (teraz nazywa się Dział Fonograficzny) Radia Katowice chciałem
napisać, bo czasem odnoszę wrażenie, że powstała z myślą o mnie. Ponieważ lubię
muzykę organową, jazz... Ostatnio zaś słucham z przyjemnością wydanej przez
katowicką rozgłośnię płyty z muzyką Wojciecha Kilara, w wykonaniu AUKSO -
Orkiestry Kameralnej Miasta Tychy pod dyrekcją Marka Mosia (jest na niej pierwsze
nagranie płytowe Ricordanzy) oraz innej nowości - Real jazz w interpretacji kwartetu
Ptaszyna Wróblewskiego (ze wspaniałą kołysanką Komedy z filmu Rosemary's baby). |
|
Rozmawiamy przez chwilę o dystrybucji i
reklamie. Najwięksi dystrybutorzy wolą rozprowadzać to, co dostają z Zachodu -
Stinga, Rollingstonsów, polska muzyka poważna nie bardzo ich interesuje. Dział
Fonograficzny rozsyła swoje płyty do wszystkich stacji radia publicznego a także do
niektórych rozgłośni komercyjnych licząc na jakąś reklamę. - Z tego, co wiemy, nie bardzo nas reklamują - mówi Zmuda i zaraz się pociesza: - Ale przynajmniej nas grają. Świadczą o tym tantiemy producenckie wpływające na nasze konto. W fonograficznej kolekcji Radia Katowice znalazły się utwory chyba wszystkich najwybitniejszych twórców z naszego regionu. Henryk Mikołaj Górecki, Wojciech Kilar, Aleksander Lasoń, obecny rektor katowickiej Akademii Muzycznej Eugeniusz Knapik oraz nieżyjący już Witold Szalonek i Andrzej Krzanowski. Grzegorz martwi się, czy wszystkich wymienił. - Jeżeli chodzi o wykonawców, to przede wszystkim genialny organista, improwizator Julian Gembalski. Wydaliśmy 7 jego płyt, w tym roku ukaże się ósma w cyklu antologia organów śląskich. W tej serii ma swój udział nasz kolega z Redakcji Muzycznej, Henryk Cierpioł, który od lat osiemdziesiątych rejestruje razem z Gembalskim wszystkie najcenniejsze instrumenty na Śląsku. Kwartet Śląski ma u nas 9 płyt, z których 4 były nominowane do nagrody Fryderyka. Wydaliśmy płytę Filharmonii Śląskiej, Orkiestry Kameralnej Filharmonii Śląskiej, płytę AUKSO, wielkich pianistów: Lidii Kozubek, Józefa Stompla, Wojciecha Świtały... Brakuje nam do tej kolekcji płyty Andrzeja Jasińskiego. Właściwie wszystkie najważniejsze instytucje kultury są w naszych nagraniach reprezentowane. Opera Śląska... - Nabucco Verdiego. Zdaje się złota płyta... - Już platynowa. Brakuje tylko orkiestry z radiem w nazwie - NOSPR-u, ale oni są dla nas za drodzy. - Tradycja nagrywania w Katowicach jest dość długa. W latach siedemdziesiątych rozgłośnia dostała bardzo nowoczesny w tamtym czasie magnetofon, tzw. szesnastoślad, więc przyjeżdżali tu wtedy Urszula Sipińska, Zbigniew Wodecki... Pamiętam, że za konsoletą królował Olek Dowsilas. - I nadal to robi z wielkim powodzeniam. Poza produkcją płyt Dział Fonograficzny prowadzi też w nowoczesnym, wyremontowanym (prace trwały 3 lata) studiu działalność koncertową. 40 imprez w roku. Organizowanych często przy współudziale np. Śląskiego Towarzystwa Muzycznego, Instytucji Upowszechniania Kultury "Silesia", Związku Kompozytorów Polskich... W tym studiu odbywają się też różne spotkania (gościliśmy m.in. poetkę Ewę Lipską), konferencje prasowe, na które zapraszamy nie tylko dziennikarzy, ale i publiczność... - Ile osób pracuje w Dziale Fonograficznym? - Ja i Ewa Ciastoń. - Ty jesteś dyrektorem, ona - personelem? - Tak. A poza tym jestem jeszcze szefem Działu Promocji. - Chyba zadzwonię do premiera, żeby przysłał tu kogoś po naukę, jak robić tanie państwo. A Działowi życzę długich lat owocnej działalności.
|
|||||
SPIS
TREŚCI
______________________________________________________________________________________________________________