Niesamowita poezja Janusza Stycznia niejako "podświadomie" prowokuje pytanie o kształt i rodzaj wyobraźni wrocławskiego poety. O ile pierwszy tomik Kontury (1966) odzwierciedla jeszcze twórcze inspiracje poezją lingwistyczną, o tyle kolejny Lustro-sofista (1969) jest już wyraźnie osadzony w poetyce nadrealizmu, z której autor będzie odtąd korzystał w sposób niebywale konsekwentny. Poetycka deklaracja z wiersza Ministrantura: "trzeba świat traktować surrealistycznie" znajduje odzwierciedlenie w wyzwolonej wyobraźni, poprzez którą buduje Styczeń światy pełne paradoksów, cudowności i pozbawionych logiki abstrakcji.


Surrealistyczna imaginacja


autora Boskiego paragrafu ujawnia się w sposób szczególny i zaskakujący na kilku najważniejszych płaszczyznach. Obiektem niezwykle silnego zainteresowania staje się marzenie senne - nośnik nieświadomych prawd ukrytych w psyche.
Styczeń, posługując się poetyką snu, tworzy w swych wierszach - sennych fantazmatach - cudowną oniryczną atmosferę i przedstawia rzeczywistość na wzór marzenia sennego.
Niektóre z jego utworów (Biali żeglarze, Ulisses, Nieznana harmonia) można po prostu nazwać opisami snów, w których bohater poznaje jakiś inny świat istniejący poza czasem i przestrzenią, gdzie wszystko jest zdematerializowane, płynne, pozbawione wszelkich kategorii realności. W tym świecie pojawiają się także typowe dla marzenia sennego elementy fantastycznej perspektywy i architektury, a powtarzające się słowa-klucze (sen, noc, księżyc) dopełniają misternie budowaną konstrukcję lunarnej mitologii Stycznia. To, co niemożliwe na jawie, staje się najzupełniej oczywiste w krainie Morfeusza, na płaszczyźnie podświadomości. W oparciu o typologię sformułowaną przez Henryka Dubowika, w książce Nadrealizm w literaturze polskiej, można doszukać się motywów, które są charakterystyczne dla poezji surrealistycznej, a które pojawiają się w poezji autora Rozkoszy gotyckiej; jednym z nich jest unoszenie się w powietrzu: "włosy uniosły mnie i szybowałem dookoła pokoju, mój długopis unosił się przede mną i pisał sam siebie".
Bohaterowie  wierszy często popadają w stan tej cudownej lewitacji. Niezwykły lot, wbrew logice i prawom fizyki jest swoistym symbolem oderwania się od rzeczywistości i przeniesienia na drugą stronę lustra. W krainie tej bowiem możliwe jest nawet ożywianie umarłych, obcowanie z nimi i odczuwanie ich obecności. To dlatego poeta często włącza nieżyjące postacie w akcje utworów, nie troszcząc się zupełnie o kryterium prawdopodobieństwa.
W onirycznym świecie wyzwolonej wyobraźni, zarówno śniący, jak i inne postaci z jego życia-snu mogą ulegać rozszczepieniu osobowości. Spotykanie własnego sobowtóra, rozdwojenie się na "siebie i rzekę" czy występowanie pod postacią jelenia, wilka i myśliwego jednocześnie to tylko niektóre z przykładów duchowej i cielesnej dezintegracji. To, co podzielone i pozbawione wewnętrznej spójności stanowi jednak w tym oksymoronicznym świecie opozycję względem tworów podlegających zaskakującej surrealistycznej kondensacji. Konstruowane za pomocą niezwykłego połączenia hybrydy: postaci i przedmioty wieloznaczne, przepełniają poetyckie światy Janusza Stycznia.

dziewczęta z szyjami o bieli
                    przeznaczonej na ścięcie
spoza nich wychodzi potwór
z soplami lodu w miejscu oczu
ma dwa rowerowe koła zamiast nóg

Relatywne podejście do kategorii czasu, przestrzeni i rzeczywistości w ogóle staje się siłą sprawczą owych nadzwyczajnych przemian istniejących jedynie na prawach transformującej wszystko wyobraźni.Styczeń kreuje surrealistyczną wizję świata, którego granice wyznaczają sploty paradoksów, antynomii i osobliwych sprzeczności. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech jego poetyckiego nadrealizmu są niewątpliwie metamorfozy. Wszystko istnieje w oparciu o zasadę "bycia sobą", a jednocześnie bycia kimś innym, a nierzadko czymś innym. W

O poezji Janusza Stycznia

 

 


ALEKSANDRA STOKŁOSA
  

 

Surrealizm oswojony

 

przestrzeni tekstu, zupełnie tak jak w przestrzeni snu, nieustannie krzyżują się procesy uprzedmiotowienia z animalistycznymi przemianami bohaterów. Poeta odrzucając ostatecznie kryterium antycznego similitudo (podobieństwa), dokonuje fantastycznych przeobrażeń na przykład kobiety w niezapominajkę, chłopca w kwiat maku, dziewczyny i siebie samego w konia. Irracjonalnym metamorfozom w poezji Stycznia podlega wszystko. Tutaj człowiek jest w połowie stołem z obrusem zamiast ramion, motylem i płonącą lampą lub kwitnącą różą rzucającą cień. To tutaj tytułowa bohaterka Magdalena z tomiku Ten najżarliwszy seans spirytystyczny bywa herbatą o niespotykanym kolorze, kawiarnią pod znakiem słońca, planetą czy też męskim garniturem ubieranym co dnia przez człowieka będącego raz purpurowym liściem, a raz zrzucającym skórę wężem-okularnikiem. Wszystkie nadrealistyczne obrazy, które narzucają się uwadze odbiorcy spontanicznie i samoczynnie, bardzo często nie są ze sobą powiązane w sposób logiczny  (przyczynowo-skutkowy). Ich swobodny przepływ, nakładanie się na siebie lub wzajemne przenikanie stanowi plastyczną projekcję podświadomych treści, palimpsest wyobraźni bohatera wiersza na ekran jego wewnętrznego telewizora. Do takich wniosków skłania również antropocentryczna myśl psychoanalizy - umysł śniącego przypomina właśnie ekran, na który rzutowane są wizualne obrazy marzenia sennego.
Niezwykła obrazowość poezji Janusza Stycznia ujawnia się w nadrealistycznych wizjach pejzaży, magicznych amorficznych przestrzeniach, których nie sposób ogarnąć spojrzeniem czy pojąć myślą. Woda staje się ulubionym żywiołem, który wyznacza - lub odwrotnie - zaciera wszelkie granice i horyzonty dominujących w tej poezji przestrzeni akwatycznych. Bezkres morza i oceanu fascynuje swą tajemnicą, staje się otwartym pozawymiarowym symbolem organizującym niejeden wiersz Stycznia. Surrealistyczna poezja pozwala autorowi na dystans wobec natury, a przede wszystkim cielesności.

 
W świecie alogicznych paradoksów

zostaje zanegowana somatyczna spójność człowieka. Bunt wobec praw anatomii powoduje nie tylko zamianę poszczególnych części ciała, ale także pełnionych przez nie funkcji fizjologicznych. I tak oto: "język unosi się z ust", ręka słyszy, ptaki tańczą tango z lewą nogą, a bohater gwiżdże wkładając dwa palce do oka. Zazwyczaj jednak w swych nowatorskich i często również makabrycznych pomysłach jest Styczeń dwuznacznym humorystą, grając z odbiorcą w grę skojarzeń. Czarny dowcip i groteskowy sposób ukazywania nadrzeczywistości pozwalają niejako uwierzyć w to, co na pozór wydaje się bezsensowne.
Irracjonalna fantazja poetycka ujawnia się także poprzez wędrówkę w krainę baśni pozbawionej logicznych praw rzeczywistości. Wyobraźnia nadrealistyczna jest przecież podobna do wyobraźni dziecka dostrzegającego świat przez pryzmat cudowności i magii. Wiersze Stycznia odznaczają się pewną epicką baśniowością. Poeta nie tylko odwołuje się do baśni, ale właściwie sam opowiada baśń, ujawniając w ten sposób wewnętrzne stany psychiczne bohaterów za pomocą obrazów i wydarzeń. Jednym ze sposobów tworzenia bajkowych światów są charakterystyczne motywy i magiczne przedmioty. Pojawiają się zatem zamki i pałace, księżniczki i rycerze, fantastyczne stworzenia takie jak smoki, białe konie

i jednorożce. Niezwykłość zdarzeń wywołują często cudowne przedmioty: zwierciadło, magiczne lustro, jabłko i róża. Przywołują w pamięci znane baśnie o Śpiącej Królewnie, Alicji w krainie czarów czy Królewnie Śnieżce.
Formą pokrewną baśni jest w  przestrzeni kultury mit operujący określoną topiką, przemawiający językiem symboli, organizujący sytuacje i wydarzenia nadprzyrodzone. W mitach - podobnie jak w baśniach - spotykamy niezwykłe przemiany bohaterów, hybrydyczne twory, przedmioty magiczne. Styczeń ma świadomość aktualności i doniosłości mitów. Odwieczne motywy i postaci pozwalają przekroczyć granice świata widzialnego, a zwrot w stronę mitologii ujawnia także źródło archetypów, pierwotnych znaczeń stanowiących o istnieniu zbiorowej nieświadomości.
Mówiąc o wyobraźni surrealistycznej, mam też na myśli wyobraźnię wizualną. Charakterystyczną cechą onirycznego fantazjotwórstwa Stycznia są liczne nawiązania do malarstwa. Odnajdujemy bardzo konkretne odwołania do twórczości, podziwianego przez nadrealistów Hieronima Boscha. Kuszenie świętego Antoniego, Dziewica-Sowa, demony i potwory z wierszy Stycznia stanowią wyraźne zarysy obrazów "malarza piekieł". Z kolei do malarstwa największych dwudziestowiecznych nadrealistów nawiązuje poeta poprzez podobieństwo wizji i form. Fantastyczne potwory-maszynerie, postacie o ciałach z otwartymi szufladami, czy kołami zamiast nóg pokrywają się z iluzyjnymi wizjami Salvadora Dali, Rene Magritte. Fascynacja surrealistycznym malarstwem świadczy o niezwykłej przestrzenności i obrazowości poezji Stycznia.
Obraz, symbol i metafora to z pewnością najważniejsze wyznaczniki liryczne poezji autora Boskiego paragrafu. Niektóre z wymienionych wcześniej słów-kluczy takie jak: lustro, włosy, księżyc, jednorożec pojawiają się niezwykle konsekwentnie, z męczącą nieraz częstotliwością.
Charles Mauron w artykule Wprowadzenie do psychokrytyki nazywa obecność w tekstach tego samego autora stałych sieci skojarzeń, słów, figur pojęciem "metafory obsesyjnej". Styczeń to niewątpliwie poeta owładnięty obsesją symbolu, która jest wynikiem złożonych i bezwiednych procesów myślowych istniejących w głębokich pokładach nieświadomości. W przypadku metafor obsesyjnych najważniejsze jest ich umiejscowienie w tekście, obecność uzależniona od kontekstu, związków logicznych czy składniowych z pozostałymi elementami. W różnych układach bowiem te same symbole mogą implikować różne znaczenia.  O powtarzalności motywów można również traktować


w duchu psychoanalizy,

która tę skłonność wiąże bezpośrednio z ujawnianiem się kompleksów. W przypadku Janusza Stycznia - uprawiającego często lirykę cudzego głosu - może chodzić o kompleks kobiecości jego poezji. Potwierdza to niejeden fragment:

my i kobiety twarzą w twarz z samotności do samotności
przepłyniemy
i w swoich kobietach staniemy się
podobni


Jungowska teoria współistnienia w człowieku pierwiastków męskich (animus) i żeńskich (anima) jest prazasadą wierszy Stycznia. Poeta często powołuje do istnienia postaci kobiece, które - niczym antyczne muzy - inspirują go i dopełniają. Podmiot wierszy określa się wobec nich, a nawet - zgodnie z tendencjami nadrealizmu- sam się z nimi utożsamia.
Surrealizm w poezji Janusza Stycznia jest zjawiskiem wyjątkowym, nie tylko ze względu na nieliczne jego przejawy w poezji polskiej w ogóle, ale także ze względu na sposób korzystania poety z osiągnięć tego nurtu artystycznego. Poprzez oniryzm, zwrot w kierunku baśni, mitów, tajemniczej sfery nieświadomości ujawnia poeta najważniejsze cechy wyzwolonej wyobraźni. W swoich wierszach Janusz Styczeń ujarzmił nie tylko fantastyczne jednorożce i białe konie, w plastycznej materii słowa "oswoił" surrealizm, nadając mu jednostkowy i indywidualny charakter.

SPIS TREŚCI
______________________________________________________________________________________________________________

                         Webmaster ALFA