Wiersze
Jan Kurowicki

Proza życia

Zuzanna
krząta się
w kuchni,
a jeszcze
nie wyschła
po
miłości.

s43.jpg (24254 bytes)

Wyznanie miłosne

Ogarnia mnie senność,
Zuzanno,
zmierzch biały jak piwonnie
w wazonie. Widzę, jak w nim
płyniesz i płoniesz.
Obejmuję cię powiekami,
ściskam kres horyzontu,
dławi mnie kaszel i
śmierć opada płatkami


arrow.gif (1181 bytes)
NUMER BIEŻĄCY