|
|
|
Budowniczowie Hotelu "Piast", naprzeciwko dworca kolejowego w Czeskim Cieszynie chyba nie przypuszczali, że w jednej z jego piękniejszych sal będzie kiedyś hala targowa Wietnamczyków. Można tam kupić buty, sukienki, stroje kąpielowe, plecaki. A kiedyś toczyło się tu życie kulturalne i narodowe - najpierw Polaków, a w czasie okupacji Niemców. Po wojnie Czechów. A dziś? Polacy między sobą toczą spory, kto jest właścicielem hotelu. Bo w ciągu ostatnich lat wszystko się pogmatwało. |
Czteropiętrowy,
żółto-biały budynek. Kręte schody. Na pierwszym piętrze oszklona, podłużna
recepcja. - Nie, nie wejdzie pani do tego pokoju. Już tu była telewizja. Nie wpuszczę
pani... Poza tym, ktoś go wynajmuje... - czeska recepcjonistka. Nie działają prośby i
tłumaczenia, że ja tylko chcę zobaczyć pokój, w którym na przełomie września i
października 2002 r. detektyw Krzysztof Rutkowski złapał Artura P., ściganego
międzynarodowym listem gończym. Dostaję za to ulotkę ze zdjęciami pokoi hotelowych. |
||